Rekordowy Wyspiański

Ewa Bednarz
opublikowano: 18-10-2011, 00:00

„Portret Lizy Pareńskiej” Stanisława Wyspiańskiego wylicytowano z katalogowych 430 tys. zł do 1,15 mln zł

Rekord (najwyższa cena aukcyjna za obraz tego artysty), jaki zanotowano w warszawskim Domu Aukcyjnym Agra Art, nie dziwi. W kuluarach niedzielnej aukcji pojawiały się bowiem głosy, że dzieło może zostać sprzedane „nawet za 600-700 tys. zł”. Sprzedawcą był kolekcjoner ze Szwecji, kupującym — prywatny nabywca.

Dotychczas najdrożej wycenionym przez rynek obrazem Wyspiańskiego był „Portret panny Sternbachówny”. Kupiono go trzy lata temu w Desie Unicum za 660 tys. zł, 160 tys. zł powyżej ceny wywoławczej.

Oba portrety zostały namalowane w 1904 roku. Oba są pastelami na papierze i przedstawiają portrety młodych, zamyślonych dziewczynek. Nawet ich rozmiary niewiele się różnią. Wyspiański chętnie malował dzieci, najczęściej własne — Helenkę, Miecia i Stasia, ale i portrety potomków przyjaciół. Najsłynniejsze z nich to „Helenka z wazonem i kwiatami” i „Śpiący Staś” z 1902 roku oraz „Śpiący Mietek” z 1904 roku.

Antoni Waśkowski, krewny artysty, podkreślał we wspomnieniach, że Wyspiański „kochał w dzieciach nie tylko model, kochał każdą ich myśl, każdy uśmiech i smutek, entuzjazm krzyczący i płacz trwożliwy, zachwyt i przerażenie”. Dlatego ich portrety budzą dziś nie tylko zachwyt, ale również emocje.

W Domu Aukcyjnym Agra Art poszła pod młotek jedna z wersji „Portretu Lizy Pareńskiej”. Tym razem wśród kwiatów pelargonii. Marta Romanowska, znawczyni twórczości Wyspiańskiego i autorka ekspertyzy obrazu, nie ma wątpliwości,że obraz jest oryginalną pracą i należy do wybitnych dzieł malarskich powstałych w latach 1904-05”. Potwierdzają to również badania Laboratorium Analiz i Nieniszczących Badań Obiektów Zabytkowych LANBOZ w Muzeum Narodowym w Krakowie.

Dowiedziono, że pigmenty zidentyfikowane w portrecie stosowane były na początku XX wieku i występują też w innych, malowanych pastelami, obrazach artysty, np. w powstałych w 1904 roku: „Portrecie artysty z żoną” i „Portrecie profesorowej Leonowej Sternbachowej”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Bednarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu