Rekordy w USA raczej nie wpłyną na GPW

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 02-10-2006, 00:00

Jeśli komentatorzy światowych mediów mówią o zwyżkującym rynku, niemal zawsze dotyczy to zmiany najpopularniejszego wskaźnika giełdowego — indeksu Dow Jones (DJ). Wprawdzie trudno uznać go za miarodajny barometr. Grupuje tylko spółki o największej kapitalizacji, uzależnione od koniunktury w USA, a co najgorsze — jest indeksem ważonym cenowo. Największy wpływ na jego zachowanie mają więc spółki o najwyższych cenach jednostkowych akcji. Nie zmienia to faktu, że rekord, do którego dąży wskaźnik, jest ważnym wydarzeniem dla globalnego rynku. Co to oznacza dla GPW?

Poprzedni rekord DJ w styczniu 2000 r. nie oznaczał końca zakupów na warszawskiej giełdzie. Rozpędzone polskie indeksy rosły jeszcze kilka tygodni, a WIG wspiął się na szczyt pod koniec marca. Większa korelacja czasowa była widoczna w maju tego roku, gdy nieudany atak DJ na rekord zbiegł się w czasie z załamaniem na GPW. W ostatnich miesiącach nasze indeksy przegrywały z amerykańskimi. Trudno jednak mówić o zdecydowanym ociepleniu na globalnym rynku akcji, bez którego powrót popytu na rynki wschodzące jest niemożliwy.

Wskaźnik S&P 500, w dużo większym stopniu obrazujący koniunkturę, jest wprawdzie najwyższy od lat, ale do rekordu z 2000 r. brakuje mu około 15 proc. Indeksowi Nasdaq ponad 120 proc. Rekord DJ może nawet być dowodem na trwającą „ucieczkę w jakość”, która rykoszetem odbija się na rynkach wschodzących, głównie w niestabilnej ostatnio politycznie Europie Środkowej. Rośnie premia za ryzyko związana z inwestowaniem w Polsce, co widać po rentownościach obligacji (różnica między polskimi a niemieckimi znowu zbliżyła się do dwóch punktów procentowych). W kontekście rekordów DJ to nie cieszy, ale indeks WIG od dawna jest już dużo mniej zależny od amerykańskiego wskaźnika. Jeszcze w latach 1997-2000 współczynnik korelacji między dzienną zmianą DJ a zmianą WIG następnego dnia przekraczał 0,5. Obecnie wynosi znacznie poniżej 0,3.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy