Czy zlecenie windykacji psuje relacje z kontrahentem

opublikowano: 12-08-2021, 20:00

Co trzecie MŚP, które zdecydowało się na windykację należności, odnotowało wzrost liczby faktur opłacanych w terminie.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • Jaki jest stosunek firm do windykacji
  • Jaki odsetek firm decyduje się na obciążenie dłużnika kosztami windykacji
  • Ile firm ma problem z odzyskaniem należności

Zrealizowana usługa lub sprzedany towar to dopiero połowa sukcesu. Pełny następuje dopiero wtedy, gdy zapłata trafi na konto. Niestety, coraz większą liczbę przedsiębiorców dotyka problem zatorów płatniczych. Przedsiębiorcy o większej świadomości biznesowej sięgają po windykację polubowną, ale po odzyskaniu pieniędzy pojawia się pytanie, jak ułoży się relacja z biznesowym partnerem, który wcześniej nie był skłonny do zapłaty. Tych kwestii dotyczyło pogłębione badanie „Relacje między kontrahentami po zleceniu windykacji” zlecone przez Kaczmarski Inkasso i przeprowadzone wśród MŚP przez Instytut Mands.

Obciążając dłużnika

Jakie są wyniki badania? Okazuje się, że co trzecie przedsiębiorstwo z sektora MŚP, które zleciło windykację należności, zaobserwowało wzrost liczby faktur opłacanych przez kontrahentów w terminie. Wśród tych, które odzyskały pieniądze, 68 proc. skorzystało z możliwości obciążenia dłużnika kosztami windykacji. Przedsiębiorcy, którzy zdecydowali się na to rozwiązanie, stosowali je najczęściej wobec wszystkich kontrahentów. Zachowali przy tym z nimi dobre kontakty.

Natomiast 23 proc. przedsiębiorców nie skorzystało z możliwości obciążenia dłużnika kosztami windykacji. Powód? Nie chcieli obarczać klienta dodatkowymi wydatkami – tak mówi 46 proc. przedsiębiorców z tej grupy. Natomiast 37 proc. nie wiedziało, że jest taka możliwość.

– Dochodzenie należności może być dla wierzyciela bezpłatne. Ustawa o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych pozwala na obciążenie kosztami windykacji dłużnika. Z praktyki wiemy, że jeśli firma ma pieniądze na spłatę długu, to ma też i na pokrycie dodatkowych kosztów. Przedsiębiorcy, z którymi rozmawiamy podczas codziennej pracy, mówią, że obawiali się scedowania kosztów windykacji na kontrahenta, aby go nie stracić. Jednak finalnie działa to dyscyplinująco na dłużników. Dostają oni bowiem sygnał, że partner nie chce ich kredytować, więc zaczynają traktować go poważnie i płacić w terminie – mówi Jakub Kostecki, prezes zarządu firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso.

Im prędzej, tym lepiej

Aż 39 proc. przedsiębiorstw, które zdecydowały się na windykację polubowną, prowadzoną przez zewnętrznych negocjatorów, nie odczuło negatywnych reakcji ze strony partnerów. Co piąte stwierdziło, że kontakty nawet się poprawiły. Dochodzenie zapłaty za sprzedane towary czy zrealizowane usługi świadczy bowiem o odpowiedzialnym podejściu do stabilności finansowej firmy. Natomiast czekanie aż kontrahent sam zapłaci, utwierdza go w przekonaniu, że uregulowanie faktur można odwlekać w nieskończoność.

61 proc. pytanych przedsiębiorców uważa, że nieobarczanie dłużnika kosztami windykacji zwiększa szansę na kontynuowanie współpracy. Przeciwnego zdania jest blisko 40 proc.

– Przedsiębiorcy powinni mieć świadomość, że im prędzej upomną się o zapłatę, tym szybciej pieniądze wrócą na ich konta – podkreśla Jakub Kostecki.

Jak wynika z najnowszej edycji cyklicznego badania „KoronaBilans MŚP”, prowadzonego przez Krajowy Rejestru Długów, 60 proc. firm skarży się, że ich kontrahenci nie płacą w terminie. Dodatkowo 44 proc. wskazuje, że odbiorcy w ostatnich trzech miesiącach w ogóle nie uregulowali należności za otrzymane towary lub wykonane usługi. Średni czas opóźnienia wynosi najczęściej do miesiąca.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane