Religa nie widzi potrzeby zmiany na stanowisku prezesa NFZ

Polska Agencja Prasowa SA
27-01-2006, 14:32

Minister zdrowia Zbigniew Religa powiedział w Lublinie, że nie widzi obecnie potrzeby zmiany na stanowisku prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. Przyznał, że w Polsce obecnie brakuje pielęgniarek. Zapowiedział  zwiększenie nakładów na służbę zdrowia w przyszłym roku.

Minister zdrowia Zbigniew Religa powiedział w Lublinie, że nie widzi obecnie potrzeby zmiany na stanowisku prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. Przyznał, że w Polsce obecnie brakuje pielęgniarek. Zapowiedział  zwiększenie nakładów na służbę zdrowia w przyszłym roku.

Religa był gościem trwającego od czwartku w Lublinie Konwentu Marszałków. Na konferencji prasowej podkreślił, że każda zmiana na stanowisku prezesa NFZ musi być podyktowana przede wszystkim względami merytorycznymi.

"Gdyby miała być taka zmiana, ona musiałaby być podyktowana również i tym, że osoba, która decyduje o polityce zdrowotnej w Polsce - a taką osobą może być tylko minister zdrowia, nikt inny - nie znajduje w realizacji swojej polityki zdrowotnej oparcia w szefie Narodowego Funduszu Zdrowia. Takiej sytuacji nie ma. W związku z tym na dzień dzisiejszy nie widzę potrzeby zmiany na stanowisku szefa NFZ" - powiedział Religa.

Według niego, "należymy do krajów, gdzie liczba pielęgniarek na pewną jednostkę ludności jest najmniejsza i jest to istotne zagrożenie. W porównaniu z innymi krajami Europy liczba lekarzy w Polsce sytuuje się na średnim poziomie; wystarczająca jest też obecnie liczba specjalistów. Jednak istnieje realne niebezpieczeństwo ich odpływu do pracy za granicę".

Według ministra, aby przeciwdziałać odpływowi kadry za granicę, należy stworzyć jej odpowiednie warunki pracy "zgodne z ambicjami tych ludzi i umożliwiające realizację zawodową oraz zapewnić właściwy poziom ich zarobków. Inaczej specjalistów, przy otwartych granicach, nikt nie zatrzyma" - zaznaczył Religa.

Minister zdrowia zaznaczył, że są to efekty złej polityki zdrowotnej prowadzonej od wielu lat. Jego zdaniem, kłopoty kadrowe w służbie zdrowia są m.in. efektem przyjęcia i rozpowszechniania nieprawdziwych założeń, "że za dużo jest lekarzy w Polsce, za dużo łóżek szpitalnych i za dużo pielęgniarek. Niestety, wiele osób odpowiedzialnych za opiekę zdrowotną w przeszłości, od początku przemian polityczno-ekonomicznych w Polsce, tak mówiło. Nie rozumiem, dlaczego. Widocznie z braku wiedzy" - powiedział Religa.

Minister zdrowia podczas spotkania z marszałkami przedstawił zamierzenia resortu, które mają poprawić stan finansów służby zdrowia. W przyszłym roku na potrzeby służby zdrowia ma być przeznaczone dodatkowo 3 mld zł. Na tę kwotę złożą się 1,2 mld zł na finansowanie ratownictwa medycznego, które przejmie na siebie budżet państwa; 800 mln zł dodatkowo będzie miał do dyspozycji minister zdrowia na wprowadzanie nowych wysokospecjalistycznych procedur medycznych. Około 1 mld zł więcej przyniesie zwiększona składka na ochronę zdrowia.       ren/ kop/ bno/ itm/

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Religa nie widzi potrzeby zmiany na stanowisku prezesa NFZ