Religa: to zły pomysł, by nie płacić za pierwsze godziny na intensywnej terapii

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 16-11-2005, 09:55

Minister zdrowia prof. Zbigniew Religa chce, by prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Jerzy Miller zrezygnował z pomysłu zmiany przepisów, zgodnie z którym NFZ nie będzie płacił za pacjentów leczonych na oddziałach intensywnej terapii krócej niż 12 godzin.

Minister zdrowia prof. Zbigniew Religa chce, by prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Jerzy Miller zrezygnował z pomysłu zmiany przepisów, zgodnie z którym NFZ nie będzie płacił za pacjentów leczonych na oddziałach intensywnej terapii krócej niż 12 godzin.

    "Ten zapis jest zły" - podkreślił. Minister, który w środę był gościem Radia Zet zapowiedział także, że nie będzie rekomendował refundacji zapłodnienia metodą in vitro.   

    Odnosząc się do propozycji niepłacenia przez NFZ za pierwszych 12 godzin na intensywnej terapii, prof. Religa zaznaczył, że nie może się na to zgodzić. Dodał, że zdaje sobie sprawę, że walka o życie chorego - działania diagnostyczne i terapeutyczne -  toczy się w tych pierwszych godzinach, i że te 12 godzin stanowi główne obciążenie finansowe dla szpitali.

    Poinformował, że jeszcze w środę spotka się z prezesem NFZ. "Będę go prosił, żeby wycofał się z tego zapisu i myślę, że dojdziemy do porozumienia" - powiedział szef resortu zdrowia.

    Na usprawiedliwienie szefa NFZ prof. Religa powiedział, że Miller jest ekonomistą. Przyznał jednocześnie, że "pion medyczny (w NFZ) z różnych powodów jest nienajlepszy".

    Także w środę minister zdrowia planuje spotkać się z premierem w sprawie obsady stanowiska szefa Funduszu, ewentualnego pozostania dotychczasowego - Jerzego Millera. "Uważam, że zamiast zmieniać szefa Narodowego Funduszu Zdrowia trzeba dać mu lepsze, mocniejsze wsparcie merytoryczne" - powiedział.

    Prof. Religa chce przekonać premiera, że "potrzebny jest czas, ocena, czy współpraca między ministrem zdrowia a NFZ może być dobra, z korzyścią dla chorych". "Jeżeli tak - to nie będzie powodów do zmiany. Jeśli do tego nie dojdzie, będę prosił o zmianę" - powiedział.  

    Minister pytany, czy - jego zdaniem - państwo powinno refundować zapłodnienie in vitro, odparł nawiązując do wcześniejszych wypowiedzi, że państwa na to nie stać. "Stoimy przed bardzo istotnym wyborem: czy płacić za reanimację, czy płacić za zapłodnienie" - powiedział. I podkreślił: "Nie rekomenduję zapłodnienia in vitro, bo nie ma na to pieniędzy".

    Odnosząc się do kontrowersji etycznych związanych z zamrażaniem, a potem niszczeniem niewykorzystanych zarodków powiedział: "nowoczesna medycyna jest cudowną, wspaniałą rzeczą; potrafi z tymi zarodkami, które są, tak postępować, żeby ich życie było uratowane, żeby nie musiały być niszczone". W ocenie prof. Religi powinna się odbyć debata z udziałem ekspertów różnych dziedzin - lekarzy, etyków, filozofów, przedstawicieli Kościoła.

    Minister powiedział, że do dyskusji o refundacji in vitro będzie można wrócić, jak przygotuje tzw. koszyk świadczeń gwarantowanych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane