Religa: Zasada o granicach krytyki lekarskiej anachroniczna

PAP
23-04-2008, 13:18

B.minister zdrowia Zbigniew Religa powiedział w środę, że przepis dotyczący prawa do krytyki lekarza przez innego lekarza oraz jego granic "jest anachroniczny" i powinien być "albo zmieniony, albo zlikwidowany".

Religa powiedział na konferencji prasowej w Sejmie, że jest "dobrą zasadą" niemówienie o swoim koledze lekarzu niczego złego. "Nie dotyczy to jednak spraw, które na przykład są błędem lekarskim" - podkreślił.

Według niego, sprawy błędów lekarskich powinny być bowiem rozstrzygane - tak jak w USA - przez normalne sądy.

W środę Trybunał Konstytucyjny ma wydać orzeczenie dotyczące prawa do krytyki lekarza przez innego lekarza i jego granic.

Skargę do TK złożyła lekarka, pracownica naukowa Akademii Medycznej we Wrocławiu, która skrytykowała na łamach prasy badania dzieci przeprowadzone w celach naukowych na uczelni. Władze uczelni ukarały ją za to naganą, sprawą zajmowały się także Okręgowy Sąd Lekarski i Naczelny Sąd Lekarski. Ten ostatni wymierzył jej karę upomnienia.

Zdaniem skarżącej, przepis Kodeksu etyki lekarskiej, na podstawie którego ją ukarano, jest niezgodny z konstytucją i godzi w wolność słowa. Przepis ten stanowi, iż "lekarz powinien zachować szczególną ostrożność w formułowaniu opinii o działalności zawodowej innego lekarza, w szczególności nie powinien publicznie dyskredytować go w jakikolwiek sposób".

Skargę poparł Rzecznik Praw Obywatelskich, natomiast o uznanie przepisów za zgodne z konstytucją wnieśli: przedstawiciel Sejmu i Naczelna Rada Lekarska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Religa: Zasada o granicach krytyki lekarskiej anachroniczna