Religia a samobójstwa

KS, Psychology Today
opublikowano: 18-01-2008, 14:14

W kolejnej odsłonie na temat niewygodnych prawd o naturze człowieka przedstawiamy opinie naukowców na temat przyczyn wielu zamachów terrorystycznych, czyli:

 Większość zamachowców-samobójców to muzułmanie

Zdaniem Diego Gambetty, socjologa z Uniwersytetu w Oksfordzie, pod którego redakcją ukazała się książka Making Sense of Suicide Bombers  (Zrozumieć ataki samobójcze), dogłębna analiza tego frapującego zjawiska wskazuje na to, że choć nie każda misja samobójcza ma podłoże religijne, to jednak, jeśli religia wchodzi w grę, w ataki zaangażowani są muzułmanie. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego Islam jest jedyną religią, która pcha swych wyznawców do takich czynów?

Zaskakujące wyjaśnienie proponowane przez psychologów ewolucyjnych zakłada, iż Islam czy Koran (nie licząc dwóch wersetów) nie mają nic wspólnego z samobójczymi zamachami bombowymi. Prawdopodobnie nie religia, polityka ani także kultura, rasa czy pochodzenie odgrywa tu najważniejszą rolę.  Zdaje się, że – podobnie jak wszystkie inne zagadnienia oceniane z tej perspektywy – może to być kwestia seksu czy, raczej w tym przypadku, braku seksu.

Tym, co wyróżnia Islam spośród innych głównych religii, jest fakt, iż dopuszcza on poliginię, czyli wielożeństwo. W wyniku tego część mężczyzn ma wyłączne prawo do większości kobiet, a reprodukcyjne szanse pozostałych mężczyzn są niewielkie, gdyż liczba dostępnych partnerek jest poważnie ograniczona. Zatem jeśli połowa mężczyzn ma po dwie żony, to reszta – zakładając, że jest taka sama liczba kobiet – w ogóle nie może liczyć na ożenek.

W rezultacie poliginia wytwarza wśród mężczyzn, zwłaszcza młodych, o niskiej pozycji społecznej, swego rodzaju presję w walce o zachowaniu gatunku. Dlatego też większe jest prawdopodobieństwo podejmowania przez nich drastycznych kroków w celu zdobycia dostępu do partnerek. Takie działanie powoduje, iż w przeciwieństwie do żonatych mężczyzn mogą ponieść niewielkie straty a zyskać bardzo wiele. We wszystkich społeczeństwach, w których wielożeństwo jest normą, mężczyźni są bardziej skłonni do użycia przemocy oraz mimo kontrolowania w danym regionie takich czynników, jak rozwój gospodarczy, nierówności społeczne, zagęszczenie ludności, poziom demokracji czy czynników politycznych większa jest liczba przestępstw takich, jak morderstwa i gwałt.

Niemniej jednak poliginia nie jest jedyną przyczyną samobójczych zamachów terrorystycznych. Inne społeczności, na przykład mieszkańcy Afryki Subsaharyjskiej czy Karaibów, są bardziej poligeniczne niż narody muzułmańskie Środkowej i Północnej Afryki, i przemoc też jest u nich poważnym problemem. I pomimo że  historia obfituje w wewnętrzne konflikty zbrojne, to jednak nie w ataki samobójcze.

Inną ważną przyczyną jest zapowiedź 72 dziewic, oczekujących w raju na muzułmańskiego męczennika. Taka perspektywa być może nie jest szczególnie kusząca dla kogoś, kto miał choćby jedną żonę na padole ziemskim, co zresztą ścisła monogamia bezpośrednio zapewnia. Jednakże dla kogoś, komu grozi smutna rzeczywistość pozostania reprodukcyjnym nieudacznikiem, jest to dość obiecująca wizja.

To właśnie połączenie wielożeństwa z obietnicą haremu dziewic w niebiosach daje mieszankę wybuchową, która pcha młodych muzułmanów w stronę radykalnych rozwiązań, jakimi są zamachy samobójcze. Do podobnych wniosków prowadzą wszystkie badania nad tego typu aktami przemocy: zamachowcy są bardzo młodzi, znacznie młodsi niż inni członkowie ich ekstremistycznych ugrupowań takich, jak Hamas czy Hezbollah. I prawie wszyscy samobójcy to mężczyźni nieżonaci.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KS, Psychology Today

Polecane