Renault rzuca rękawicę Porsche

Słynna marka Alpine wraca na rynek ze sportowym coupe. W Polsce pojawią się salony tej marki

Alpine powraca po ponad dwóch dekadach nieobecności. Nowy model A110 to nisko zawieszona maszyna rozpędzająca się „do setki” w 4,5 sekundy. Koncern Renault jest chyba pewny swego, bo nie ma w ofercie droższego i bardziej wyczynowego auta osobowego. Pierwsze egzemplarze alpine A110 rozeszły się w cenie około 60 tys. EUR. Nowe auto zadebiutowało podczas targów w Genewie. Na prestiżowej liście krajów, w których zbudowana zostanie sieć salonów, jest Polska, obok m.in. Francji, Niemiec, Szwajcarii i Luksemburga. Renault informuje, że sieć sprzedaży i obsługi serwisowej w Europie ma mieć około 60 salonów. Będą one oddzielone od punktów sprzedaży Renault.

LICZBY MÓWIĄ SWOJE: Koncern Renault zaoferował 1955 
egzemplarzy nowego alpine w ramach premierowej edycji, co jest 
odwołaniem do 1955 r., w którym powstała sportowa marka. Klienci 
zarezerwowali całą pulę w pięć dni. Na zdjęciu u góry model A110 
produkowany w latach 1961-77.
Wyświetl galerię [1/3]

LICZBY MÓWIĄ SWOJE: Koncern Renault zaoferował 1955 egzemplarzy nowego alpine w ramach premierowej edycji, co jest odwołaniem do 1955 r., w którym powstała sportowa marka. Klienci zarezerwowali całą pulę w pięć dni. Na zdjęciu u góry model A110 produkowany w latach 1961-77. Bloomberg

Pierwszy salon otwarty zostanie w marcu w Paryżu, klienci w Wielkiej Brytanii i Japonii muszą poczekać do przyszłego roku. Wokół marki unosi się czar dawnych lat, a także wspomnienie sukcesów w wyścigach i rajdach. Cena auta nie jest niska, bo premierowa edycja w przeliczeniu na polską walutę kosztowała około 250 tys. zł. Taniej można kupić auto porsche 718 cayman, które kosztuje w Polsce ponad 224 tys. zł. Jeszcze mniej trzeba wydać na sportowe audi TT coupe, którego ceny zaczynają się od ponad 146 tys. zł.

Alpine A110 wyposażony jest w czterocylindrowy turbodoładowany silnik o pojemności 1,8 litra i mocy ponad 250 KM. Takie liczby robią wrażenie dopiero w zestawieniu z wagą samochodu, którą dzięki lekkiej konstrukcji aluminiowej została ograniczona do nieco ponad 1,1 tony, co daje 228 KM na tonę. Samochód rozpędza się do 250 km/h. Klienci mogli zamawiać egzemplarze z limitowanej edycji Première Édition już od początku grudnia poprzez specjalną aplikację. Producent przygotował 1955 numerowanych egzemplarzy. Wszystkie alpine z tej serii zostały już wykupione. Teraz można zamawiać samochody z produkcji seryjnej.

Renault udało się zbudować spore zainteresowanie nowym autem. Fanom marki Alpine podobają się nie tylko osiągi, ale także stylistyka, która wprost nawiązuje do produkowanego w latach 1961-77 sportowego modelu o tej samej nazwie. Historia marki Alpine jest bogata i sięga połowy lat 50. Firmę założył Jean Rédélé, francuski diler firmy Renault i kierowca rajdowy, który uwielbiał ściganie po krętych, alpejskich drogach. Początkowo wykonywał hobbystycznie przeróbki aut tej marki. Z powodu dużego zainteresowania klientów uruchomił małoseryjną produkcję swoich aut napędzanych silnikami Renault. Wraz z sukcesem modelu A110 produkcja w latach 70. sięgnęła 500 sztuk, a firma Alpine z niezależnej wytwórni sportowych aut przekształciła się w oficjalnego producenta sportowych modeli Renault — przejęcie przez giganta nastąpiło w 1973 r. Koncern zrezygnował z produkowania alpine w 1995 r. Do czasu wycofania marki powstało około 30 tys. samochodów z dużym „A” w logo.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu