Renault zamierza bronić pozycji

Paweł Janas
opublikowano: 19-01-2010, 00:00

Ubiegły rok nie był dla francuskiego koncernu łaskawy. Szykują więc nową ofensywę. Głównie modelową.

Ubiegły rok nie był dla francuskiego koncernu łaskawy. Szykują więc nową ofensywę. Głównie modelową.

Kryzys boleśnie odbił się na wynikach wielu firm motoryzacyjnych działających w Polsce. Wśród nich znalazł się koncern Renault. Francuzi sprzedali w ubiegłym roku 17,3 tys. nowych samochodów osobowych. Jak zauważa Wojciech Drzewiecki, prezes firmy analitycznej Samar, ponad 11-procentowy spadek sprzedaży w porównaniu z wynikiem sprzed roku spowodował osłabienie pozycji marki. Udziały rynkowe Renault spadły z 6,1 do 5,4 proc. Na co liczy firma w tym roku?

— Chcemy położyć duży nacisk na zwiększenie naszego udziału w rynku samochodów osobowych — deklaruje enigmatycznie Grzegorz Zalewski, prezes Renault Polska.

Przy prognozowanej przez niego dla całego rynku sprzedaży na poziomie 295 tys. oznacza to, że koncern będzie walczył o przekroczenie poziomu 16 tys. sprzedanych aut osobowych. Optymistycznie na przyszłość mógł nastroić spółkę grudzień, w którym sprzedała 1649 aut, o 6,7 proc. więcej niż przed rokiem.

Francuskie argumenty

Szef Renault twierdzi, że na poparcie swoich starań o zwiększenie udziału w rynku firma ma w rękach kilka silnych argumentów. Czyli głównie nowych aut.

— Kompletna rodzina nowego Megane czy nowy sedan Fluence. Chcemy także znacznie zwiększyć udział samochodów Dacia w polskim rynku dzięki 5-modelowej gamie i atrakcyjnemu 4x4 Duster — wylicza Grzegorz Zalewski.

Według niego, nowy model Megane prawdopodobnie zastąpi w tym roku na pozycji lidera model Clio. Firma sprzedała go w Polsce w 2009 r. ponad 5600 sztuk. Za sukces sprzedaży częściowo odpowiadają zapewne programy dopłat do zakupu nowych aut wprowadzone w ubiegłym roku przez rządy kilkunastu krajów. Napędziły one sprzedaż głównie małych aut, czyli takich jak Clio. Grzegorz Zalewski ma świadomość, że struga dopłat stopniowo jednak wysycha. Stąd być może wynika jego opinia dotycząca zmiany na pozycji lidera.

Znacznie gorszy dla całej branży był rynek aut dostawczych. Odczuło to także Renault, które sprzedało 4,2 tys. aut, a spadek przekroczył 31 proc.

— W 2010 r. chcemy utrzymać 10-procentowy udział w rynku samochodów dostawczych. Pomoże nam w tym nowy Master oraz odnowiona gama Trafic — zaznacza Grzegorz Zalewski.

Ostrożnie do przodu

Ubiegły rok upłynął w motoryzacji pod znakiem oszczędności i restrukturyzacji. Podobnie jak konkurenci, koncern Renault ograniczał wyjazdy zagraniczne, przycinał budżet reprezentacyjny menedżerów i szukał oszczędności w nakładach na reklamę. Negocjował też stawki za wynajem biura. Grzegorz Zalewski zapewnia jednak, że skala cięć nie była wielka. A co czeka francuską firmę w Polsce w tym roku?

— Nasze budżety zostały dostosowane do sytuacji rynkowej i poziomu sprzedaży. Jeśli chodzi o naszą politykę personalną, to w planujemy utrzymać ubiegłoroczny poziom zatrudnienia — podkreśla prezes Renault Polska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu