Resort rolnictwa zaskoczony zastrzeżeniami w sprawie oscypka

opublikowano: 05-02-2007, 18:22

Ministerstwo rolnictwa do poniedziałku nic nie wiedziało o zastrzeżeniach Słowaków, dotyczących rejestracji tatrzańskiego sera - oscypka. W piątek, 2 lutego, minął termin składania takich zastrzeżeń - powiedział PAP w poniedziałek zastępca dyrektora z resortu rolnictwa Dariusz Goszczyński.

Ministerstwo rolnictwa do poniedziałku nic nie wiedziało o zastrzeżeniach Słowaków, dotyczących rejestracji tatrzańskiego sera - oscypka. W piątek, 2 lutego, minął termin składania takich zastrzeżeń - powiedział PAP w poniedziałek zastępca dyrektora z resortu rolnictwa Dariusz Goszczyński.

Oznacza to, że na razie polski oscypek nie otrzyma unijnej Chronionej Nazwy Pochodzenia. Jednak jak zapewnił Goszczyński, który w poniedziałek w związku z tą sprawą przebywa w Brukseli, resort rolnictwa będzie robić wszystko, by rejestracja nie była odwlekana. Jego zdaniem, nie ma obawy, że oscypek nie zostanie uznany za produkt regionalny.

Według nieoficjalnych informacji, do Komisji Europejskiej wpłynęło pismo z Ministerstwa Rolnictwa Republiki Słowackiej, w sprawie uznania porozumienia zawartego między resortami rolnictwa Polski i Słowacji odnośnie rejestracji nazw serów górskich.

Goszczyński wyjaśnił, że 13 grudnia 2005 roku odbyło się w Krakowie spotkanie przedstawicieli polskiego i słowackiego resortu rolnictwa, w sprawie możliwości rejestracji nazw serów górskich. Obie strony przedstawiły swoje koncepcje rozwiązania tej sprawy, tak by w Unii mógł być zarejestrowany zarówno polski oscypek, jak i ser ze Słowacji - Slovensky ostiepok.

Zdaniem dyrektora, Słowacy raczej wystąpili z zapytaniem do KE niż zastrzeżeniem wobec rejestracji oscypka. Goszczyński uważa, że chcieli mieć pewność, iż uznanie oscypka za ser regionalny nie wykluczy możliwości rejestracji ich sera. "Jeżeli KE potwierdzi, że nie ma takiego zagrożenia, to oni nie będą mieli nic przeciwko temu, by oscypek był zarejestrowany" - powiedział.

Goszczyński zaznaczył, że podczas grudniowego spotkania uzgodniono, że choć oba sery mają to samo pochodzenie historyczne i wspólną tradycję (wywodzą się od serów wołoskich), to ze względu na różnice w metodzie produkcji (które zostały odnotowane i opisane w literaturze już na początku XX wieku) i produkcie końcowym, oscypek i Slovensky ostiepok to dziś dwa różne produkty.

Strony opracowały różnice w produkcji tych serów. W Polsce mleko owiec pochodzi wyłącznie od owiec rasy "owca polska górska", a maksymalna domieszka mleka krowiego nie przekracza 40 proc. i pochodzi tylko od krów rasy "polska krowa czerwona". Na Słowacji zawartość mleka krowiego w tamtejszym serze może wynosić do 80 proc. Ponadto, w Polsce dopuszcza się wyłącznie ręczny wyrób oscypka.

Są też różnice w technologii produkcji sera. Słowaccy górale wyrabiają ser m.in. z pominięciem etapu dojrzewania (zakwaszania) na zimno. Ser jest wyrabiany w innej temperaturze. Słowacki ser jest bardziej okrągły niż polski oscypek i ma gładszą powierzchnię, co jest efektem dodatkowego moczenia w gorącej wodzie.

W Polsce wędzenie odbywa się tylko na "bacówkach". Na Słowacji dopuszcza się wędzenie w oddzielnych pomieszczeniach. W Polsce oscypek waży zawsze 700-900 gr. Na Słowacji może ważyć mniej - 300- 800 gr.

28 grudnia 2005 r. ówczesny minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel wystosował pismo do słowackiego ministra rolnictwa Zsolta Simona z prośbą o akceptację porozumienia z 13 grudnia 2005 r. Resort rolnictwa otrzymał pozytywną odpowiedź w tej sprawie 11 stycznia 2006 r.

Goszczyński podkreślił, że teraz decyzja jest po stronie KE, która albo sama udzieli wyjaśnień lub zwróci się raz jeszcze do Polski. Dodał, że KE głównie chodzi o to, by potwierdzić to, co zostało ustalone między Polską i Słowacją.

(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane