Resort skarbu wysoko ceni papiery WSiP

Przemek Barankiewicz
14-10-2004, 00:00

Prywatyzacja Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych (WSiP) nadal nie jest do końca jasna. Nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle do niej dojdzie. Niejasna jest też przyszła struktura akcjonariatu spółki (to zależy od negocjacji konsorcjum Advent International — CA IB w sprawie zakupu od 30 do 60 proc. kapitału). Nie wiemy też, jak zakończy się próba przejęcia węgierskiego wydawnictwa NTK i ciągnący się od siedmiu lat proces przeciw WSiP o odszkodowanie za korzystanie z warszawskiej nieruchomości. Dzięki raportom finansowym wiemy za to, że na parkiet wybiera się stabilny i rentowny (od trzech lat zwrot z kapitałów własnych pozostaje w okolicach 13 proc.) lider rynku wydawnictw edukacyjnych. Można więc pokusić się o próbę jego wyceny.

Spółki medialne na parkietach Europy radzą sobie w tym roku bardzo dobrze. Na GPW idzie im gorzej, ale i tak Agorę czy Brokera można uznać za przewartościowane. To utrudnia wyceny porównawcze, tym bardziej że w Warszawie brak jest podmiotu porównywalnego z WSiP. Bazując jednak na średniej ze wskaźników cena/zysk, wartość ekonomiczna/zysk operacyjny i cena/wartość księgowa polskich i zagranicznych spó-łek medialnych „PB” szacuje wartość jednej akcji wydawnictwa na 12,5 zł.

Biznes WSiP ma jednak dużo mniejsze perspektywy wzrostu niż działalność pozostałych medialnych spółek giełdowych. Okres względnie dynamicznego rozwoju (5-10 proc. rocznie) potrwa jeszcze (dzięki reformie oświaty i zmianom demograficznym) dwa-trzy lata. Ponadto zysk netto w ostatnich latach znacznie upiększały przychody finansowe i rozwiązywane rezerwy. Dlatego bardziej wartościowa jest wycena oparta na zdyskontowanych przepływach gotówkowych (DCF), która według „PB” określa wartość akcji na 9,4 zł. Inwestycje (WSiP zamierza wydać 100 mln zł w latach 2004-07 na rozwój grupy) powinny zwiększyć tę wycenę. Grupa ma dużo gotówki (65 mln zł na koniec czerwca może wzrosnąć do ponad 100 mln zł na koniec roku), więc nie potrzebuje nowych emisji. Z zysków wypłacać będzie można też dywidendy, choć trudno liczyć na kokosy (za ubiegły rok wypłacono 15 proc. zysku). Warto też pamiętać, że porażka w sporze dotyczącym nieruchomości zmniejszy wartość akcji o ponad 1 zł (o ile wypłata wyniesie tyle, ile rezerwa zawiązana na ten cel).

Minister skarbu jest optymistą licząc nawet na 400 mln zł przychodów ze sprzedaży WSiP (nawet przy sprzedaży 85 proc. kapitału spółki oznacza to 15 zł za akcję). Jacek Socha zna jednak efekty rokowań z Advent/CA IB. Liczy też zapewne, że część niezrealizowanego popytu na akcje PKO BP inwestorzy będą musieli gdzieś ulokować. Nie przypadkiem lista biur przyjmujących drobnych inwestorów w obu ofertach resortu jest niemal identyczna. Do ostrożności skłania wycofanie się Agory z wyścigu o WSiP. Wydawca „Gazety Wyborczej” albo — ze względów politycznych — przestał wierzyć w swe wysiłki, albo nie chciał przepłacać. Giełdowi gracze też zapewne nie zechcą, a w akcjach pod koniec roku będzie można przebierać.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Resort skarbu wysoko ceni papiery WSiP