Resorty walczą o wyborcze punkty

Jacek Zalewski
opublikowano: 06-09-2011, 00:00

W okresie przedwyborczym Rada Ministrów pracuje na zwolnionych obrotach. Poza jakimiś absolutnymi wyjątkami, rządowi nie opłaci się już przyjmowanie projektów ustaw, bo do końca kadencji parlamentu i tak nie miałyby szans na uchwalenie, a w przeddzień zebrania się nowego Sejmu automatycznie trafiłyby do kosza. Ale dzięki temu szansę na przebicie się otrzymują tematy odkładane długimi miesiącami — na przykład na dzisiejszym posiedzeniu Rada Ministrów przyjmie kilka oczekujących programów wieloletnich.

Nieco większy komfort ma tzw. mały rząd, czyli stały Komitet Rady Ministrów (KRM). Ten cichy organ pod kierunkiem ministra Michała Boniego, grupujący wiceministrów, spełnia funkcje selekcyjne, opiniodawcze i analityczne. Samodzielnej mocy decyzyjnej nie ma żadnej, ale z drugiej strony — bez jego pozytywnej rekomendacji żaden ważny dokument nie trafia na obrady rządu konstytucyjnego. Dlatego właśnie KRM wydaje się akuratny do dywagacji na temat idei całkowitego lub częściowego zniesienia tzw. podatku Belki (czytaj na stronie obok).

Wobec wielkiej niepewności budżetu państwa 2012, jakiekolwiek zmniejszenia wątłych źródeł dochodowych obecnie nie wchodzą w grę. Z drugiej strony — podniesienie podatków byłoby powyborczą kompromitacją każdej zwycięskiej ekipy. Dlatego mrzonki o szybkiej likwidacji czy zawieszeniu podatku Belki zostały rozwiane. Resort gospodarki gra w wyborczych koszulkach Polskiego Stronnictwa Ludowego, ale nie ma szans w starciu z drużyną finansów w strojach Platformy Obywatelskiej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy