Restauracje, kina, mieszkania, spalarnie śmieci — familia rzuca wyzwanie największym

  • Emil Górecki
opublikowano: 01-03-2012, 00:00

Właścicielom Rank Progressu z rodzinami dobrze nie tylko na zdjęciu. Robią interesy, które wzajemnie się napędzają.

Latem 2010 r. Rank Progress debiutował na giełdzie. Jan Mroczka, szef spółki, świętował tego wieczoru z rodziną. Małgorzata Mroczka — oprócz wspierania męża — wówczas już od kilku lat prowadziła w Legnicy swój klub-restaurację. Jak sama mówi — z sercem. Czyli Con Cuore.

— Pomyślałam, że też chciałabym osiągnąć taki sukces jak mąż. Widziałam, jak pracuje, mogłam liczyć na jego doświadczenie. To był początek firmy MJM Group — mówi Małgorzata Mroczka, dziś jej wiceprezes.

Obiad u żony

Co to za spółka? Rodzina Mroczków twierdzi, że wkrótce będzie konkurencją dla AmRestu — giełdowego właściciela kilku sieci restauracyjnych. Firma MJM istnieje od połowy zeszłego roku, ale ma już pięć restauracji amerykańskiej sieci franczyzowej Broaster Chicken, cztery cukiernie Choice z lodami i robionymi na oczach klientów pralinami oraz pięć tureckich restauracji Efez.

— W maju we wrocławskim Sky Tower otwieramy pierwszą restaurację naszego brandu — Road American Restaurant. Wkrótce kupimy franczyzę na kolejną sieć restauracyjną — wylicza Małgorzata Mroczka.

Prezesem MJM jest syn Mroczków — Mateusz. Zdaniem rodziców, ma żyłkę biznesmena.

— Jest młody [ma 24 lata — przyp.red.], ale świetnie odnajduje się w prowadzeniu firmy. Ma mnóstwo pomysłów, z których część realizujemy od razu — zachwala latorośl Jan Mroczka. MJM chce docelowo znaleźć się na GPW. Małgorzata Mroczka szacuje, że uda się to za 2-3 lata, kiedy spółka będzie miała co najmniej 100 placówek.

— To plan, który możemy przekroczyć. Na razie mamy placówki głównie w galeriach handlowych budowanych przez Rank Progress, ale już dostaję dużo zaproszeń do obiektów innych deweloperów, a także do ciekawych miejsc przy deptakach i ulicach handlowych. Jesteśmy elastyczni, rodzinnie podejmujemy decyzje, i to jest naszą przewagą. W wielkich korporacjach zajmują się tym sztaby specjalistów — mówi Małgorzata Mroczka.

Koło zamachowe

Spółka restauracyjna i działalność deweloperska napędzają się wzajemnie. Córki Andrzeja Bartnickiego, wspólnika w Rank Progressie, rozwijają sieć fitness klubów Condizione (dziś mają trzy, czwarty ruszy po otwarciu Galerii Świdnickiej) oraz dwie sieci restauracyjne 3 Razy Naj i Siciliano.

Do tego trzeba jeszcze dodać operatora kinowego Cinema 3D, który należy po połowie do małżeństwa Mroczków i Bartnickich. Ten biznes to odpowiedź na fochy wielkich firm, które prowadzą multipleksy w innych galeriach handlowych.

— W każdej nowej galerii handlowej mamy pewność wynajmu około 4 tys. mkw. już na starcie — twierdzi Jan Mroczka.

Cinema 3D ma w dalszej przyszłości trafić na giełdę. Wszystko jednak wskazuje na to, że wcześniej znajdzie się tam biznes mieszkaniowy, w którym Rank Progress i jego właściciele dopiero raczkują. Mają już jednak działki pod taką zabudowę we Wrocławiu. — Chcemy wydzielić projekty mieszkaniowe z Rank Progressu, połączyć siły z kimś, kto w mieszkaniówce ma lepsze niż my kompetencje. Ale na szczegóły jeszcze za wcześnie — mówi Jan Mroczka.

Biznes na swoim

Kilka lat temu Rank Progress spróbował zewnętrznego zarządzania swoimi galeriami. Sparzył się, więc dziś zarządza nimi sam. Szefom spółki nie smakuje restauracyjne jedzenie w ich inwestycjach — zastępują je rodzinnymi markami.

Ich spółka kinowa przełamuje oligopol Multikina, Cinema City i Heliosa. Przy wynajmie i sprzedaży swoich obiektów Rank Progress nie korzysta z pośrednictwa żadnej agencji nieruchomościowej, a niektóre projekty realizował wyłącznie z własnej kieszeni. Pomysłów na biznes mają więcej. Nawet tak odległych od centrów handlowych jak zagospodarowanie śmieci.

— Na gminach spoczywa obowiązek utylizacji odpadów, dlatego będą powstawać regionalne centra utylizacji, które postawią głównie na odzysk energii. Z odbiorem wyprodukowanej energii również nie będzie kłopotów. Ponadto na takie inwestycje są dotacje unijne. Mamy kanadyjską technologię do termicznego przekształcania odpadów, podpisaliśmy kilka listów intencyjnych i porozumień inwestycyjnych z zainteresowanymi gminami — mówi Jan Mroczka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane