Rewolucyjna era bankowości

Materiał partnera
aktualizacja: 06-10-2017, 16:05

To nad Wisłą powstał jeden z najżywotniejszych ekosystemów fintechowych na świecie, finansowany potężnymi milionami euro. Liderzy tej rewolucji spotkają się na Impact fintech’17.

— Chodzi o zachowanie klienta, które wymaga od niego minimum aktywności. Chciałbym, żeby to wyglądało podobnie u nas — odpowiada Cezary Stypułkowski, prezes mBanku, gdy dziennikarze pytają go o czynniki wpływające na kształt bankowej rewolucji. To minimum aktywności po stronie klienta oznacza coś dokładnie odwrotnego w świecie finansjery. Nadaktywność w branży finansowej to nawigowanie w gąszczu około 6 tysięcy fintechowych startupów, szukających swojego miejsca w portfelu i komórce osób, które jeszcze niedawno wydawa- ły się być na zawsze związane z jednym bankiem. Nic więc dziwnego, że sektor fintechowy na świecie przeżywa inwestycyjny boom — tylko w tym roku do tego segmentu innowacyjnych firm trafi nawet ponad 35 mld USD, z czego 10-15 proc. bezpośrednio z bankowych kies. Swoją cegiełkę, i to niemałą, dołożą tu także banki działające nad Wisłą. Sam mBank ufundował sobie mAkcelerator, na który przeznaczył 200 mln zł. Cel to finansowanie biznesów w regionie w taki sposób, by skalować je globalnie. Na celowniku jest kilka spółek. Gdzie je upolować? Choćby na największym kongresie fintechowym w naszej części Europy, czyli na tegorocznym Impact fintech’17 w Katowicach.

Ofensywa w DNA
Impact fintech’17 ma zainicjować projekty, które niczym szwedzka Klarna (już z licencją bankową) czy amerykań- ski Square (finansowany m.in. przez JP Morgan) raz na zawsze zdobędą kolejny przyczółek w bankowej rewolucji.
— Bank jest w ciągłej transformacji, to co jeszcze 10 czy 15 lat temu moglibyśmy określić gwałtowną rewolucyjną zmianą, dziś przeprowadzamy co pół roku. Do tego organizacja musi się przyzwyczaić, ten proces jeszcze przyspieszy — stwierdził niedawno Brunon Bartkiewicz, prezes ING Banku, także prowadzącego z rozmachem program akceleracyjny dla fintechowych perełek.
A na tym polu bankowość znad Wisły nie ma się czego wstydzić, tu cyfrowa ofensywa jest już zaszczepiona jako DNA w większości tradycyjnych banków. Ich efekty to m.in. liczone w dziesiątkach milionów złotych inwestycje np. PKO BP w ZenCard i jego system lojalnościowy czy jeszcze ciepła transakcja ING Banku. Ten ostatni zainwestował w czeski Twisto, widząc w nim naśladowcę Klarny, mającego unikalną umiejętność automatycznego analizowania wiarygodności klienta po śladach informacji, jakie zostawia on po sobie w sieci. Radar na nasz region nastawił także i Societe Generale, który w swoim portfelu ma m.in. francuski TagPay i singapurski projekt Smartkarma. Bankierzy, stawiający się licznie na Impact fintech’17 przyznają, że Polska to idealny rynek na poligon doświadczalny dla nowych pomysłów w ich branży. Są programiści, jest masa krytyczna użytkowników oraz rosnąca zamożność społeczeństwa. Nie ma co zwlekać, bo wg badań Gallupa, obejmujących także Polskę, niemal 70 proc. Europejczyków w wieku do 35 lat jest skłonnych korzystać z usług finansowych świadczonych przez marki niekojarzone z tym rynkiem. Zapytani o Google, w 40 proc. odpowiadają „tak”.

Otwarci na skok
Płatność poprzez dotknięcie kartą płatniczą telefonu? Taką technologię, wspólnie z fintechowymi partnerami, opracował Mastercard. Globalny gigant na pierwsze testy wybrał jedynie Polskę. Nieprzypadkowo.
— Polacy są otwarci na innowacje w handlu i finansach, a polska gospodarka potrzebuje tego typu rozwiązań, aby zmniejszyć jej uzależnienie od gotówki. Przyczyniamy się do kolejnego skoku technologicznego w płatnościach — uważa Bartosz Ciołkowski, dyrektor generalny polskiego oddziału Mastercard Europe.
Tu pomysły amerykańskiego gracza wspiera legislacyjna strategia ministerstwa finansów, zakładająca ograniczanie obiegu gotówki. Na tym polu sukcesy mają i podmioty kontrolowane przez państwo — Krajowa Izba Rozliczeniowa (spółka Narodowego Banku Polskiego) komercjalizuje właśnie QLIK, narzędzie pozwalające firmom wystawiającym faktury na przesłanie informacji o płatności bezpośrednio do serwisu transakcyjnego bankowości elektronicznej klientów. Ma być prościej, szybciej, na czas. Podobnie myślą założyciele warszawskiego Billona, w którego zaangażowali się m.in. menedżerowie McKinseya. Tu na polu bankowym gra toczy się o wysoką stawkę — Billon buduje od nowa infrastrukturę do przechowywania informacji bankowej. Nie w strzeżonych sejfach czy za programami antywirusowymi, a w publicznym blockchainie. Testowo wdraża już ten pomysł jeden banków nad Wisłą, wiedząc, że to jedyne tego typu rozwiązanie na świecie.

Arena pionierów
Startupy — to potężny magnes, ściągający wielkich bankierów na wielkie kongresy pokroju Impact fintech’17. Wie o tym m.in. Megan Caywood, jedna z kluczowych menedżerek brytyjskiego Starling Banku, który jeszcze sam niedawno był co najwyżej lokalną ciekawostką, pokazywaną na startupowych scenach. Teraz Starling jest już jednym z pionierów tzw. neobankowości, z finansowaniem na poziomie 100 mln EUR.
— Nieważne jak dużo danych mają banki, a mają ich bardzo dużo. Ważne, czy i jak potrafią je strukturyzować, analizować i wykorzystywać w sposób dający klientom poczucie, że bank jest czymś więcej niż gwarancją stabilności, sumą opłat i szyldem na ulicy — uważa Caywood, która będzie jedną z gwiazd Impact fintech’17 bo i taką jest Starling Bank, wykorzystujący coraz liberalniejsze przepisy pozwalające w niektórych krajach na integrację systemów bankowych i niebankowych na poziomie interfejsu.
Ekipa Starlinga buduje zatem swoisty AppStore dla aplikacji z dziedziny fintechu. Do tego grona aspirują dziesiątki mniejszych i większych firm, które już zgłosiły swój akces na katowicki kongres. Część z nich pokaże szerokiej publice swoje dokonania na specjalnie im dedykowanej Startup Arenie. Mierzą wysoko, widząc ostatnie, globalne podboje takich fintechów jak Wallio, Chime, 10x czy Zelle (ten ostatni to wpierany przez konsorcjum aż 30 banków rywal PayPala), w które tradycyjna bankowość angażuje potężne zasoby. Tym samym jakby zaprzeczając tezie analityków z INSEAD przewidującym, że fintechy pochłoną nawet 60 proc. obecnych zysków banków. Brunon Bartkiewicz jest przekonany o tym, że banki już polubiły się z technologiczną rewolucją.
Impact fintech’17 to 10 ścieżek tematycznych inspirujących branżę fintech: AI, data & algorithm based innovation; banking revolution; payments; alternative finance & lending; legal & regulatory; distributed ledgers; insurtech; e-commerce; cybersecurity i investments.

Więcej informacji na temat Impact fintech'17 znajduje się na stronie impactfintech17.com.

Na bezpłatnie wejściówki mogą liczyć akademicy, przedstawiciele administracji publicznej, NGO, mediów, startupów i społeczności startupowej.

Kongres odbędzie się 6-7 grudnia w Katowicach.

Rejestracja na Impact fintech'17 możliwa jest na stronie: www.impactfintech17.com

 

Partnerem publikacji jest:




© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Rewolucyjna era bankowości