Reżim w Phenianie… dobrym partnerem gospodarczym

  • Piotr Nisztor
opublikowano: 10-07-2012, 00:00

Ministerstwo transportu twierdzi, że działalność przedsiębiorstwa żeglugowego prowadzonego wspólnie z władzami komunistycznej Korei Północnej jest opłacalna — w 2011 r. dała bowiem... 7 tys. USD zysku

Koreańsko-Polskie Towarzystwo Żeglugowe Chopol (KPTŻ Chopol) powstało w 1987 r. To jedyna spółka z kapitałem zagranicznym zarejestrowana w od lat rządzonej twardą ręką komunistycznej Korei Północnej.

Polski skarb państwa i reżim w Phenianie mają w niej po połowie udziałów. Zgodnie ze statutem każda ze stron posiada swoich odpowiedników na wszystkich szczeblach zarządzania — od udziałowców przez członków zarządu, a na dyrektorach skończywszy.

Historyczne długi

Czy biznes z reżimem się opłaca? Według resortu transportu, który nadzoruje przedsiębiorstwo, jest on opłacalny, a nawet powinien być rozwijany. „Za jej utrzymaniem przemawiają względy dyplomatyczne oraz finansowe związane z historycznym zadłużeniem KRLD wobec Polski” — twierdzi biuro prasowe resortu transportu. Obecnie spółka dysponuje jednym wysłużonym, bo 33-letnim, statkiem Chopol 2. Jest on wykorzystywany do przewozu rudy żelaza, nawozów oraz węgla między Koreą Północną a Chinami. W planach jest kupno kolejnego.

Zgodnie z zawartą 1 czerwca 2011 r. umową polsko-koreańską, reżim w Phenianie w ramach spłaty ponad 4 mln USD długu sfinansuje zakup za 1,5 mln USD statku dla przedsiębiorstwa, a po wpłaceniu 200 tys. USD na konto polskiej ambasady reszta zobowiązań zostanie umorzona.

— Za taką kwotę można kupić bardzo stary statek lub też jednostkę bardzo małą — mówi „PB” Paweł Brzezicki, były szef Polskiej Żeglugi Morskiej.

Ambicje resortu

Jednak resort transportu ma wobec Chopolu bardzo ambitne plany. „Realizacja (...) koncepcji polegającej na eksploatacji w 2012 r. dwóch statków pozwoli nie tylko poprawić wynik finansowy spółki, ale również zacząć akumulować zyski z przeznaczeniem na zakup statku w perspektywie 2–3 lat w miejsce wycofanego statku Chopol 2, ewentualnie drugiego mniejszego statku, o ile sprawdzą się przewidywania dot. dostępności do ładunków koreańskich. W tej perspektywie spółka powinna uzyskać zdolność kredytową, co umożliwi realizację planów rozwoju” — przekonywała Anna Wypych-Namiotko, wiceminister transportu, w odpowiedzi na interpelację posła Dariusza Piontkowskiego (PiS).

Oprócz tego w piśmie do „PB” resort twierdzi: „Spółka generalnie osiąga dodatnie wyniki finansowe i jej dalsze samodzielne istnienie nie jest zagrożone. Zyski są akumulowane z przeznaczeniem na zakup statku”.

Skromny bilans

„PB” zwrócił się więc do ministerstwa z prośbą o bilans finansowy Chopolu z ostatnich 10 lat. Ministerstwo odmówiło. Powód? „Ewentualne udostępnienie bilansów Towarzystwa za okres 10 lat dla potrzeb przygotowania publikacji prasowej wymaga zgody Strony koreańskiej” — napisał resort.

Skromne dane finansowe ministerstwo przedstawiło w odpowiedzi na interpelacje posła Piontkowskiego. Wynika z nich, że przedsiębiorstwo w 2010 r. zantowało stratę w wysokości 650 tys. USD. Było to — jak tłumaczy resort — spowodowane „niekorzystną sytuacją na międzynarodowym rynku żeglugowym wywołaną kryzysem gospodarczym i finansowym”.

Tymczasem w ubiegłym roku Chopol miał 7 tys. USD zysku. — Korzyści z działalności przedsiębiorstwa są znikome. Nie widzę więc sensu inwestowania i utrzymywania spółki. Chyba że MSZ ma jakiś wyraźny plan naszej obecności w Korei Północnej — mówi „PB” poseł Piontkowski.

Meandry współpracy

Polsko-koreańska współpraca w KPTŻ Chopol nie układała się harmonijnie. Jeden z polskich przedstawicieli w przedsiębiorstwie, który krytykował reżim koreański, został pobity w Phenianie. Z kolei kilka lat temu jeden z wiceministrów nielubiany przez szefa resortu otrzymał delegację na wyjazd do Phenianiu… koleją transyberyjską. Nie brakowało też skandali. W 1997 r. statek należący do KPTŻ Chopol został zatrzymany u wybrzeży Sri Lanki pod zarzutem przemytu broni dla tamilskich tygrysów. Ostatecznie podejrzenia się nie potwierdziły.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Nisztor

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy