RIO komplikuje plany finansowania Modlina

MBE
opublikowano: 22-07-2011, 00:00

By emisja obligacji dla lotniska doszła do skutku, trzeba znaleźć sposób na rozporządzenie ministra finansów.

By emisja obligacji dla lotniska doszła do skutku, trzeba znaleźć sposób na rozporządzenie ministra finansów.

Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa-Modlin we wrześniu lub październiku zamierza wypuścić obligacje na kwotę 150 mln zł. Wydawało się, że sprawy idą bezproblemowo. Emisją miał się zająć bank Pekao SA, ale jednym z warunków było podpisanie tzw. umowy wsparcia przez jednego z właścicieli portu — czyli samorząd województwa mazowieckiego. To krok, który zwiększał bezpieczeństwo instytucji finansowej. Urząd Marszałkowski wysłał w tej sytuacji pytanie do Regionalnej Izby Obrachunkowej (RIO), czy musi potencjalne zobowiązania z tytułu tej umowy wpisywać do zadłużenia. Dodajmy, że samorząd Mazowsza nie może sobie na to specjalnie pozwolić.

— To powiększyłoby dług województwa o 1 punkt procentowy, a zarząd postanowił, że nie będzie go zwiększać —mówi Marek Miesztalski, skarbnik Mazowsza.

W tej chwili dług województwa (do dochodów) kształtuje się na poziomie 55- -57 proc. (dopuszczalne jest 60 proc.).

RIO w Warszawie oceniła zobowiązania wynikające z projektu umowy wsparcia, jaką miał podpisać z bankiem samorząd, na podstawie kontrowersyjnego rozporządzenia ministra finansów z 23 grudnia 2010 r. w sprawie szczegółowego sposobu klasyfikacji tytułów dłużnych. Zgodnie z nim do długu publicznego zalicza się m.in. umowy nienazwane o terminie zapłaty dłuższym niż rok, związane z zakupem usług, dostaw i robót budowlanych, które wywołują skutki ekonomiczne podobne do pożyczki lub kredytu.

— Naszym zdaniem, projektowana umowa wsparcia jest umową, którą należy zaliczyć do długu, bowiem okres, na który przewidziane było wsparcie, dotyczył kilku lat. W tym czasie samorząd zobowiązał się do wniesienia wkładu pieniężnego w zamian za objęcie nowych udziałów w podwyższonym kapitale zakładowym spółki Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa-Modlin. Poza tym zawarte w niej było zobowiązanie do udzielenia dodatkowego wsparcia finansowego spółki, gdyby przekroczyła projekt kosztów. Polegałoby ono również na wniesieniu wkładu pieniężnego w zamian za objęcie nowych udziałów. Izba zwróciła też uwagę, że postanowienia projektowanej umowy dotyczące dodatkowego wsparcia finansowego spółki skutkowałyby zaciągnięciem przez województwo zobowiązań o nieoznaczonej wysokości. W ocenie izby projektowana umowa wsparcia, jaką zamierzał podpisać samorząd województwa, ma cechy tytułu dłużnego wymienione w rozporządzeniu ministra — mówi Bożena Zych, członek kolegium RIO w Warszawie.

Samorząd Mazowsza nie daje jednak za wygraną.

— Prawnicy pracują w tym momencie nad sposobem, który z jednej strony pozwoli uniknąć konieczności zaliczenia umowy wsparcia do długu, a z drugiej da zabezpieczenie bankowi. Chcemy zamknąć sprawę we wrześniu i wyemitować obligacje tak, żeby spółka dysponowała nimi w IV kwartale, kiedy będą potrzebne do zapięcia finansowania — mówi Marek Miesztalski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MBE

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy