Robi się nieciekawie

Kamil Zatoński
16-03-2005, 00:00

Kolejna porcja danych makroekonomicznych okazała się gorsza od oczekiwań (płace w lutym wzrosły o 1,4 proc., prognozowano 2,7 proc.), ale nie przełożyło się to już na zwyżkę cen obligacji. O wiele ważniejsze dla obrazu rynku jest to, co dzieje się na walutach. Wczoraj złoty tracił do obu głównych walut, zwłaszcza do dolara, wzmocnionego dobrymi danymi o napływie kapitału do USA.

Odwrót od rynków wchodzących w stronę aktywów amerykańskich, co jeszcze niedawno było nie do pomyślenia, staje się powoli faktem. Perspektywy dla dalszych wzrostów cen polskich obligacji są już więc mocno ograniczone, także dlatego, że dawno zdyskontowano obniżki stóp procentowych o przynajmniej 125 pkt baz. Wczoraj o godzinie 16.15 rentowność dwuletnich papierów wyniosła 5,30 proc. (spadek 3 pkt baz. wobec zamknięcia w poniedziałek), pięcioletnich — 5,55 proc. (wzrost o 3 pkt baz.), a dziesięcioletnich — 5,51 proc. (bez zmian). Dla środka krzywej dochodowości kluczowe będą wyniki dzisiejszego przetargu, na którym resort finansów zaoferuje pięcioletnie papiery (PS0310) warte 2,9 mld zł. Na poprzedniej aukcji papiery za 3,2 mld zł uplasowano ze średnią rentownością 5,62 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

S&P

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Robi się nieciekawie