Rodzinne kolędowanie

Anna Rulkiewicz- Kaczyńska
27-11-2009, 00:00

Najbardziej lubię spędzać Boże Narodzenie

w naszym domku na wsi — wówczas, z dala od

zgiełku codzienności, bardziej niż kiedykolwiek

odczuwam szczególną atmosferę Świąt.

Boże Narodzenie to dla mnie czas spędzany w gronie najbliższych. W rodzinie od lat kultywujemy świąteczne zwyczaje. W miarę możliwości staramy się spotkać już dzień przed Wigilią, by wspólnie przygotowywać wieczerzę, która — odkąd pamiętam — była w moim rodzinnym domu kulminacyjną chwilą całych Świąt. Również dzień przed Wigilią przystrajamy choinki — obowiązkowo tę domową, lecz również drzewka w ogrodzie, które w tych dniach otrzymują szczególną oprawę.

Przed rozpoczęciem wigilijnego świętowania moja mama zawsze czyta odpowiedni fragment Pisma Świętego, składa wszystkim życzenia i rozpoczyna dzielenie się opłatkiem. Zanim wigilijna kolacja, złożona tradycyjnie z 12 potraw, dobiegnie końca, wszystkim już zdąży się udzielić atmosfera ekscytującego wyczekiwania na Świętego Mikołaja, którą od kilku lat szczególnie podsycają moje dzieci. Po prezentach jest czas na wspólne kolędowanie — zazwyczaj śpiewamy i gramy aż do Pasterki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Rulkiewicz- Kaczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / Rodzinne kolędowanie