Mobius i Rogers czekają na ruch Trumpa

aktualizacja: 29-08-2017, 11:33

Wiadomość o kolejnej próbie rakietowej Korei Północnej wywołała zaniepokojenie na światowych rynkach. Legendarni inwestorzy, Mark Mobius i Jim Rogers, nie widzą jednak istotnej zmiany sytuacji.

- Traktujemy to bardzo poważnie, ale niewiele możemy zrobić – powiedział Mark Mobius, szef Templeton Emerging Markets Group, który obecnie przebywa w Hongkongu. – Wielkim pytaniem jest obecnie reakcja Japończyków, Amerykanów i Koreańczyków z południa, to jest prawdziwie istotne pytanie – dodał.

Jim Rogers, szef Rogers Holdings, także uważa, że najważniejsze jest obecnie to, jak na wydarzenia w Azji zareaguje prezydent USA Donald Trump.

- Martwię się, co może zrobić Donald Trump – powiedział Rogers. – Niczego nie kupuję. Absolutnie nic nie robię. Nie wydaje mi się, aby była to bardzo znacząca zmiana – dodał.

Mobius także podkreślił, że nie widzi „dużej różnicy” między obecną sytuacją a poprzednimi wydarzeniami dotyczącymi Półwyspu Koreańskiego.

- Życie nadal się toczy, firmy działają. Nie ma realnej zmiany – stwierdził.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Mobius i Rogers czekają na ruch Trumpa