Rok 2002 był dla Wall Street najgorszy od II Wojny Światowej

01-01-2003, 19:33

Amerykańscy inwestorzy powitali Nowy Rok z nadzieją, ze będzie on lepszy niż 2002, trzeci z rzędu rok bessy. W minionym roku Dow Jones stracił 16,8 proc. i jest to najgorszy wynik od 1977 roku. W tym samym czasie Nasdaq obniżył się o 31,5 proc., a Standard & Poor's 500 spadł o 23,4 proc. Dodatkowo w ciągu ostatnich 12 miesięcy zbankrutowało w USA 186 spółek publicznych. W roku 2001 Dow Jones stracił 7,1 proc., Nasdaq 21 proc., a S&P 13 proc., natomiast w 2000 roku Dow Jones spadł o 6,2 proc., Nasdaq 39,3 proc. i S&P 10,1 proc.

Trzy lata bessy pod rząd wystąpiły ostatnio na amerykańskich giełdach w latach 1939-1941, w czasach II Wojny Światowej. Wówczas przyczyną dekoniunktury były działania wojenne, podczas gdy ostatnie trzy lata przeceny są następstwem recesji, bankructw, afer księgowych, eskalacji terroryzmu i napiętej sytuacji międzynarodowej.

W 2002 roku zbankrutowało w USA 186 spółek publicznych, zadłużonych łącznie na kwotę 368 mld USD. To rekord wszechczasów. W 2001 roku, uznawanym dotychczas za najgorszy, zadłużenie zbankrutowanych spółek sięgnęło łącznie kwoty 259 mld USD. W tym roku doszło do 5 z 10 największych bankructw w historii USA. Niewypłacalność ogłosiły WorldCom, Conseco, Global Crossing, Adelphia Communications i UAL. Po serii upadłości dużych spółek w 2003 roku może nastąpić 'efekt domina', polegający na bankructwach mniejszych firm, uzależnionych od współpracy z nimi.

Fala bankructw rozpoczęła się od upadku koncernu energetycznego Enron, którego oszustwa księgowe pociągnęły do upadłości również jego audytora – Andersena. Następnie nieprawidłowości wykryto w księgach Tyco, oczy obserwatorów skupiły się też na IBM, Intelu, General Motors i Xeroksie. Śledztwa doprowadziły do ujawnienia zawyżenia wyników o 3,9 mld USD przez WorldCom. Spółka ogłosiła bankructwo, by uzyskać ochronę przed wierzycielami i czas na restrukturyzację. Niewypłacalność ogłosiły też Conseco, Global Crossing, Adelphia Communications i UAL.

Afery księgowe podważyły zaufanie do audytorów i analityków, będących dotychczas gwarantami bezpieczeństwa rynku. Po upadku Andersena ujawniono nierzetelne rekomendacje analityków z Merrill Lynch, a w drugiej połowie lipca wyszły na jaw wątpliwe transakcje J.P. Morgan Chase i Citigroup, które pomogły Enronowi zawyżyć zyski.

Wyprzedaż banków zbiegła się z kolejnymi aferami. SEC wziął pod lupę koncerny farmaceutyczne. W centrum uwagi znalazł się także największy koncern medialny świata, AOL Time Warner.

Bankructwa i afery księgowe to nie jedyne złe informacje, jakie zalewały rynek. Co chwila pojawiały się doniesienia o kolejnych atakach terrorystycznych, bardzo emocjonalnie przyjmowanych przez inwestorów od 11 września 2001 r. Wiele obaw budziła i budzi nadal sytuacja na Bliskim Wschodzie – w Iraku i Palestynie. Jakby tego było mało strajk w Wenezueli wywindował ceny ropy naftowej, a napiętą sytuację pogorszyły plany jądrowe Korei Północnej.

Rok 2003 może być rzeczywiście lepszy od trzech poprzednich lat na parkietach Wall Street. Dużo nadziei stwarzają coraz lepsze wyniki finansowe amerykańskich koncernów i poprawa danych makro, zwłaszcza wskaźników konsumenckich i danych z rynku pracy. Potrzebna jest jednak stabilizacja międzynarodowa i zażegnanie konfliktów na Bliskim Wschodzie.

Paweł Kubisiak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Rok 2002 był dla Wall Street najgorszy od II Wojny Światowej