Rok 2017 w cieniu polityki i banków centralnych

Materiał partnera - CFA
opublikowano: 26-10-2016, 22:00

W większości gospodarek rozwiniętych spada dynamika wzrostu, wywierając silniejszą presję na decydentów politycznych.

Na rynkach wschodzących trwa lekkie ożywienie, głównie dzięki temu, że recesja w Brazylii i Rosji dobiega końca. Najważniejsze ryzyko dla gospodarek rozwiniętych dotyczy polityki, zaś czynnikiem najistotniejszym dla rynków wschodzących są ceny towarów i siła dolara.

Rośnie ryzyko polityczne...

Po kilka latach słabego wzrostu wraz ze wzmacniającą się w wielu krajach pozycją populistów spoza tradycyjnych partii centrolewicowych i centroprawicowych, nasila się ryzyko szoków politycznych mogących zaszkodzić perspektywom inwestycji prywatnych. W Europie takie tendencje napędzają coraz silniejsze nastawienie antyunijne, i to nie tylko w Wielkiej Brytanii.

Kolejnym ważnym zdarzeniem będzie referendum konstytucyjne we Włoszech, zaplanowane na 4 grudnia. Klęska premiera Renziego mogłaby wzmocnić populistyczny i eurosceptyczny Ruch Pięciu Gwiazd i osłabić zaufanie do dynamiki reform. Przyszłoroczne wybory we Francji i Niemczech również mogą poszerzyć bazę dla partii antyunijnych. Kryzys w strefie euro unaocznił konieczność pogłębionej integracji — w kierunku unii fiskalnej i bankowej — mogącej wzmocnić fundamenty wspólnej waluty. W tym kontekście wzmocnienie fragmentarycznych sił politycznych mogłoby zwiększać niepewność i zaburzać tylko tymczasowe dotychczas ożywienie inwestycyjne w strefie euro.

...brexit waży...

Na szczególną uwagę w kontekście zmian politycznych w Europie zasługuje referendum w sprawie brexitu. Wielka Brytania na pewno

wyjdzie z Unii Europejskiej, prawdopodobnie w 2019 r. Z chwilą rozpoczęcia negocjacji w sprawie wyjścia z Unii, co najpewniej nastąpi w pierwszej połowie 2017 r., zdominują one scenę polityczną w Europie. Na przykład we Francji co najmniej jeden kandydat w kampanii prezydenckiej już zadeklarował swoje stanowisko w sprawie brexitu. W USA zwycięstwo Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich mogłoby prowadzić do prób zmiany międzynarodowych stosunków handlowych USA. Trump sygnalizował możliwość renegocjowania układu NAFTA (Północnoamerykański Układ Wolnego Handlu) i nałożenia 35-procentowej taryfy na import z Meksyku i 45-procentowy na import z Chin, a także wyrażał sceptycyzm co do korzyści z członkostwa w Światowej Organizacji Handlu (WTO). Silny ruch w kierunku protekcjonizmu handlowego miałby przynieść bardzo niekorzystne skutki dla amerykańskich inwestycji i wzrostu oraz pobudzać wzrost cen.

...a banki centralne mają mniej miejsca na działanie

Zwiększenie sumy bilansowej banków centralnych skutecznie zapobiegło zgubnej spirali zadłużenia i deflacji wskutek Wielkiej Recesji. W dużych rozwiniętych gospodarkachod 2009 r. ceny trwale nie spadły w odróżnieniu od doświadczeń Stanów Zjednoczonych z początku lat 30. XX wieku. Ale… Jednym z „niezamierzonych” szkodliwych skutków luzowania polityki monetarnej jest potencjalne obciążenie rentowności banków, gdyż trwale niski poziom oprocentowania depozytów wraz z bardziej płaską krzywą dochodowości prowadzi do kurczenia się marży pomiędzy oprocentowaniem kredytów bankowych i kosztem pieniądza. Chociaż banki mogą zyskać na wysokich cenach obligacji, wyższym wolumenie kredytów i spadku stopy defaultu, to reakcja kursów akcji banków europejskich na spadek oprocentowania obligacji rządowych po brexicie wskazuje na zaniepokojenie rynków niekorzystnym skutkiem niskich i ujemnych stóp dla rentowności banków.

I faktycznie, ostatnie komunikaty banków centralnych pełne są zapowiedzi złożonych działań mających na celu konkretnie zrównoważenie takich negatywnych konsekwencji. Prowadzony przez banki centralne skup aktywów spowodował również zaburzenia rynku. Będąc dużym, niewrażliwym cenowo nabywcą, bank centralny zaburza rolę podaży i popytu na rynkach obligacji. Ponieważ przyspieszone działania „w poszukiwaniu wyższego zwrotu” oraz wejście w bardziej ryzykowne klasy aktywów należą do zamierzonych skutków niekonwencjonalnego luzowania, pojawia się ryzyko bardziej agresywnych działań spekulacyjnych. Przewidywany spadek dostępności „bezpiecznych aktywów” wskutek trwającego ich skupu przed bank centralny może zachęcać inwestorów do nabywania obligacji o ujemnym oprocentowaniu wyłącznie na podstawie spodziewanego wzrostu ich cen. Taka dynamika rynku może prowadzić do wyższej zmienności w chwili, gdy banki centralne podejmą próbę zaprzestania skupu aktywów lub choćby zwolnienia jego tempa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera - CFA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu