Rokita: dobrze, jeśli będzie kilku kandydatów na szefa PO

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 20-02-2006, 15:18

Lider Platformy Obywatelskiej Jan Rokita ocenił, że będzie bardzo dobrze, jeśli kilku polityków będzie ubiegało się o przywództwo partii na jej czerwcowym zjeździe. Dodał, że PO będzie rozliczać swoje kierownictwo i że jest to całkowicie naturalne.

Lider Platformy Obywatelskiej Jan Rokita ocenił, że będzie bardzo dobrze, jeśli kilku polityków będzie ubiegało się o przywództwo partii na jej czerwcowym zjeździe. Dodał, że PO będzie rozliczać swoje kierownictwo i że jest to całkowicie naturalne.

    Poniedziałkowy "Nowy Dzień" napisał, że opozycja w Platformie chce doprowadzić do zmiany przewodniczącego partii na zbliżającym się zjeździe PO. Patronem planu jest - zdaniem dziennika - europoseł PO Paweł Piskorski, a kandydatem na nowego szefa Bronisław Komorowski.

    Jak powiedział Rokita na poniedziałkowej konferencji prasowej w Sejmie, będzie się bardzo cieszył, jeśli o stanowisko przewodniczącego PO będzie ubiegało się kilku kandydatów. Zapowiedział, że decyzję o tym, czy sam stanie w szranki o fotel szefa PO, podejmie nie wcześniej niż w maju.

    "Partie powinny stosować zasadę konkurencyjności wewnątrz partii" - podkreślił. "Ważne jest to, żeby dochodziło do demokratycznych wyborów. Jeśli liczni kandydaci staną do ważnej i niewątpliwie wpływowej w polskiej polityce funkcji prezesa partii na czerwcowym zjeździe, ja osobiści będę się z tego bardzo cieszył, uważam to za bardzo dobry rozwój zdarzeń" - zaznaczył.

    "To nie zamach, tylko konkurencyjność" - dodał Rokita. Jak mówił, "jest rzeczą zupełnie normalną, że przed kongresem powinna nastąpić ocena działalności dotychczasowego kierownictwa, ocena kampanii wyborczej". "To są absolutnie zdrowe zasady, w partii nie należy tego unikać" - dodał.

    Rokita przyznał, że ma wrażenie, iż dyskusja na ten temat w PO się toczy.

    Zaznaczył jednak, że nie spotkał się z "opiniami bardzo krytycznymi wobec Tuska". "Być może jest tak, że wobec mnie tego typu opinie nie są wyrażane, ponieważ pewnie jestem posądzany o dość bliską znajomość i przyjaźń z Donaldem Tuskiem" - zaznaczył Rokita.

    Dziennikarze pytali też Rokitę o to, czy widzi konflikt między premierem a prezesem PiS.

    O tym, że istnieje konflikt między szefem PiS a Kazimierzem Marcinkiewiczem, powiedział poniedziałkowej "Gazecie Wyborczej" eurodeputowany Samoobrony Ryszard Czarnecki. Według niego, Jarosław Kaczyński przeszedł do politycznej ofensywy. "Do tej pory zajmował się tworzeniem zaplecza parlamentarnego dla rządu, amniej nim samym. I okazało się, że decyzje premiera Marcinkiewicza nie zawsze mu się podobają" - uważa Czarnecki. 

    Rokita podkreślił, że nie ma danych, by mówić o tej sprawie. Zauważył jednak, że "niewątpliwie dzisiaj - i to jest sytuacja nowa od 1989 roku - prezes PiS jest nie tylko szefem premiera, ale także szefem prezydenta".

    Rokita dodał, że widzi w tej sytuacji zagrożenia, choć nie ma jeszcze powodu do histeryzowania. Zaznaczył, że konstytucja nieprzypadkowo rozdziela urzędy prezydenta i premiera. Zdaniem Rokity, można odnieść wrażenie, że obecnie zbiegły się one w ręku J.Kaczyńskiego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane