Czytasz dzięki

Rokita: nie prowadzę rozmów na temat przyszłego gabinetu

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 04-09-2005, 12:46

Jan Rokita, szef klubu parlamentarnego PO powiedział w niedzielę PAP, że nie prowadzi z nikim żadnych rozmów na temat składu przyszłego rządu.

Jan Rokita, szef klubu parlamentarnego PO powiedział w niedzielę PAP, że nie prowadzi z nikim żadnych rozmów na temat składu przyszłego rządu.

    "Zapewniam, że nie prowadzę z nikim żadnych negocjacji na temat składu przyszłego gabinetu. Takie rozmowy jeżeli będą się toczyć, to po wyborach, przy otwartej kurtynie; opinia publiczna będzie znać propozycje w tej sprawie, ich uzasadnienie; nie istnieją żadne tajne rozmowy i ja w nich nie uczestniczę" - powiedział Rokita PAP.

    W niedzielnym programie radia Zet Jan Rokita zaprzeczył jakoby były minister spraw wewnętrznych Janusz Tomaszewski i Andrzej Anusz z komitetu wyborczego Zbigniewa Religi, który zrezygnował z udziału w wyborach prezydenckich i zdecydował się poprzeć kandydata PO Donalda Tuska, mieli otrzymać wpływowe funkcje w przyszłym rządzie utworzonym przez PO i PiS.

    "Nie są to osoby związane w jakikolwiek sposób z Platformą Obywatelską, ani nie uczestniczą w żadnej z naszych kampanii wyborczych" - powiedział Rokita. "(...) nie mam żadnej wiedzy o tym, kto pracował do tej pory dla pana Zbigniewa Religi. Żadna z tych osób nie przystąpiła do PO; planów dotyczących współpracowników pana Zbigniewa Religi, Platforma Obywatelska nie ma" - powiedział Rokita w radiu Zet. 

     Odnosząc się w rozmowie z PAP do informacji o zaangażowaniu związanych z PO Konstantego Miodowicza i Wojciecha Brochwicza w ujawnienie kompromitujących Włodzimierza Cimoszewicza informacji, Rokita powiedział w niedzielę, że nie widzi w tym niczego niestosownego.

    "Jeśli jestem członkiem komisji śledczej i zgłasza się do mnie ktoś, kto mówi, że wie o ważnym świadku, którego należałoby przesłuchać, to idę na rozmowę z takim świadkiem, żeby zorientować się, czy rzeczywiście należy go przesłuchać. Tak właśnie postąpił Konstanty Miodowicz i na jego miejscu postąpiłbym dokładnie tak samo. Więcej - tak właśnie wielokrotnie sam postępowałem pracując w komisji śledczej badającej aferę Rywina i nie budziło to niczyich zastrzeżeń" - wyjaśnił Rokita.

Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
×
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

    Dodał, że przekazanie tych informacji przez Miodowicza mediom "to już oczywiście inna sprawa". "Każdy członek komisji działa na własną odpowiedzialność, a nie na odpowiedzialność swojego stronnictwa. Kiedy byłem członkiem komisji badającej aferę Rywina oczekiwałem od mojej partii respektu dla mojej całkowitej niezależności zachowań, ocen i decyzji. Potem, gdy zostałem szefem klubu parlamentarnego PO taką samą niezależność dałem panu Miodowiczowi. To on odpowiada za swoje zachowania" - powiedział Rokita.

    Według niego, Donald Tusk, który zdaniem Tomasza Nałęcza jest tym, kto najbardziej skorzysta na ujawnieniu informacji Anny Jaruckiej, nie ma nic wspólnego z tą sprawą i nie musi się z niej przed nikim tłumaczyć. "Jeśli Mikołaj Kopernik mógłby być przesłuchany w sprawie wywołania drugiej wojny światowej, to Donald Tusk mógłby wyjaśnić coś w sprawie Jaruckiej i pana Cimoszewicza" - powiedział Rokita. 

     Rokita dodał, że z jego punktu widzenia w kandydowaniu Cimoszewicza istotne są następujące kwestie: "Po pierwsze, nie chciałbym, żeby prezydentem mojego kraju był ktoś, kto handluje akcjami państwowej spółki na wielką skalę będąc ministrem, po drugie, nie chciałbym też, żeby prezydent ukrywał tego rodzaju handel w swoim oświadczeniu majątkowym. Po trzecie, mój prezydent nie powinien lekceważyć komisji etyki poselskiej, która wskazuje mu, jak ma wypełniać oświadczenia majątkowe, a on wypełnia je inaczej, a po czwarte, nie chciałbym, aby służby specjalne w Polsce były wysyłane po to, aby konfiskować w prywatnych mieszkaniach kopie oświadczeń majątkowych kandydata na prezydenta" - powiedział Rokita.

    Jego zdaniem są to cztery istotne powody, które "kompromitują Włodzimierza Cimoszewicza jako kandydata na prezydenta", a rzecznik jego sztabu Tomasz Nałęcz "prowadzi wielką ofensywą, która ma odwrócić uwagę od tych faktów".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane