Rokita: PO nie zbuduje silnej opozycji wobec rządu PiS

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 03-11-2005, 10:30

W Warszawie obraduje w czwartek zarząd Platformy Obywatelskiej. Ma on przygotować rekomendację dla zbierającej się po południu Rady Krajowej partii, która zdecyduje o stanowisku Platformy wobec rządu Kazimierza Marcinkiewicza.

W Warszawie obraduje w czwartek zarząd Platformy Obywatelskiej. Ma on przygotować rekomendację dla zbierającej się po południu Rady Krajowej partii, która zdecyduje o stanowisku Platformy wobec rządu Kazimierza Marcinkiewicza.

Szef partii Donald Tusk zapowiedział, że będzie rekomendował Radzie Krajowej przejście Platformy do opozycji. W środę wieczorem za taką decyzją opowiedział się klub parlamentarny PO.

W czwartkowej "Gazecie Wyborczej" jeden z liderów PO Jan Rokita opublikował tekst, w którym - diagnozując sytuację - pisze m.in., że jedynym wyjściem dla PiS i PO jest utworzenie wspólnego rządu. "Klucz oczywiście do tego celu leży w rękach przywódców PiS. Powinni oni powstrzymać dalszy rozwój sporu, który wyewokowała kampania prezydencka" - napisał Rokita.

Według niego, przywódcy PiS powinni "rzetelnie podzielić się władzą z Platformą", zamiast pod "małostkowymi" pretekstami upokarzać liderów Platformy.

Zdaniem Rokity, do stworzenia dobrego rządu PiS potrzebuje silnej PO, "zdolnej do walki o plan naprawy państwa i gospodarki w warunkach, gdy zaplecze PiS wymuszać będzie raczej mniejszą niż większą odwagę rządzenia".

W opinii Rokity, Platforma powinna zaś rozstać się "z mirażem zbudowania silnej, zdecydowanej opozycji wobec rządu PiS". Rokita podkreśla, że wobec rządu Marcinkiewicza Platforma nie będzie mogła być taką silną i zdecydowaną opozycją, jak w przeszłości np. wobec lewicowego rządu Leszka Millera.

"Intuicja podpowiada mi, że przyszedł czas sprawdzenia wielkości przywódców polskiej centroprawicy. Marzy mi się, że się sprawdzimy" - napisał Rokita.

Polityk PO powiedział w czwartek rano dziennikarzom, że jego tekst nie jest żadnym manifestem. "Dzisiaj znalazłem się w roli komentatora rzeczywistości, w związku z tym komentuję tę rzeczywistość, tak jak komentuję - to znaczy uważam, że to co zrobili bracia Kaczyńscy nie służy Polsce" - powiedział Rokita w czwartek rano dziennikarzom pytany o tekst opublikowany w "GW".

Rokita dodał, że uważał za stosowne napisać tę swoją opinię publicznie. "Żeby nikt nie miał wątpliwości, że Jan Rokita teraz, w listopadzie 2005 r. uważa, że bracia Kaczyńscy zrobili coś złego dla Polski" - podkreślił.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane