Rolnicy urosną na franczyzie

MZAT
opublikowano: 03-02-2012, 00:00

Grene, sieć sklepów ze sprzętem rolniczym, szuka franczyzobiorców w małych miastach powiatowych.

23 lata wolnej Polski nie poszły na marne — niegdyś niedostępny sznur do snopowiązałek dziś można bez problemu kupić w każdym sklepie ze sprzętem rolniczym, a nawet w internecie. Jego sprzedażą — a także części do ciągników, maszyn rolniczych czy nawet balsamów do pielęgnacji krowich wymion — zajmuje się Grene, część duńskiej grupy, prowadzącej sklepy ze sprzętem rolniczym w Skandynawii i Europie Środkowo-Wschodniej.

Grene ma w Polsce 87 sklepów własnych, ale zaczyna otwierać placówki franczyzowe. Do czerwca będą działały 3, ale szybko dołączą do nich kolejne. — Zainteresowanie franczyzobiorców okazało się na tyle duże, że szybko udało się nam wyselekcjonować interesujące lokalizacje, przeprowadzić dla nich analizy opłacalności inwestycji oraz podpisać umowy franczyzowe — mówi Adam Wroczyński, odpowiedzialny za rozwój franczyzy Grene.

Sieć zarabia przede wszystkim na sprzedaży części zamiennych. Ma około 10-procentowy udział w segmencie. W 2010 r. Grene osiągnęło 232 mln zł przychodów i 7 mln zł zysku netto.

— Nasz system franczyzowy jest jednym z bardzo niewielu na rynku, które z powodzeniem mogą być rozwijane w miejscowościach powiatowych czy nawet gminnych. Na rynku franczyzowym to bardzo istotna cecha, szczególnie że biznes w dużych miastach w niektórych branżach jest nasycony — mówi Adam Wroczyński.

65

mld zł Tyle od 2004 do 2011 r. polscy rolnicy wydali na maszyny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MZAT

Polecane