Ropa ciągle ma się dobrze

Puls Biznesu, Partner publikacji: Orlen
opublikowano: 11-04-2018, 09:57
aktualizacja: 11-04-2018, 10:00

W 2001 r. przeciętne dobowe wydobycie świa towe wyniosło 77,5 mln baryłek, a w 2017 r. już 97 milionów baryłek.

W pierwszych latach XXI stulecia światowa produkcja ropy wzrosła zatem aż o jedną czwartą, pomimo przepowiadanego zmierzchu tego surowca. Granica 100 mln baryłek dziennie jest tuż-tuż. Międzynarodowa Agencja Energii (IEA) prognozuje, że globalne zapotrzebowanie na ropę przekroczy ten symboliczny pułap już za pół roku, czyli w IV kwartale 2018 r.

ŹRÓDŁA POPYTU: Rosnące zapotrzebowanie na tradycyjne paliwa są skutkiem relatywnie wysokich kosztów niekonwencjonalnego pozyskiwania energii. Wzrostowi zużycia paliw sprzyjają także zmiany w stylu życia współczesnych społeczeństw.
Zobacz więcej

ŹRÓDŁA POPYTU: Rosnące zapotrzebowanie na tradycyjne paliwa są skutkiem relatywnie wysokich kosztów niekonwencjonalnego pozyskiwania energii. Wzrostowi zużycia paliw sprzyjają także zmiany w stylu życia współczesnych społeczeństw. Fot. Marek Wiśniewski

Spadek i wzrost jednocześnie

Dlaczego zapotrzebowanie na ropę rośnie, skoro bez ustanku mówi się o zielonej rewolucji w wytwarzaniu energii? Przede wszystkim rośnie produkt światowy brutto, a nic, co człowiek wytwarza w formie towarów i usług, nie powstaje bez udziału energii. W 2017 r. światowy PKB wyniósł 77,5 bln USD i po oczyszczeniu ze skutków inflacji był o połowę wyższy niż w 2001 r. Tempo wzrostu gospodarczego jest dwukrotnie szybsze od tempa wzrostu wydobycia ropy naftowej, co oznacza, że mimo wszystko relatywnie udział tego surowca w miksie energetycznym się kurczy. Rosnące zapotrzebowanie na tradycyjne kopaliny energetyczne wiąże się również z nadal relatywnie wysokimi kosztami niekonwencjonalnego pozyskiwania energii. Na tzw. źródła odnawialne stać głównie bogaty Zachód i goniące go nowe mocarstwo — Chiny. W konsekwencji, udział technologii opartych na wietrze, słońcu, geotermii, a także spalaniu biomasy w globalnej produkcji energii elektrycznej wynosi zaledwie około 8 proc. Z zestawień tych wyłącza się z reguły hydroelektrownie, bo spiętrzanie wielkich zbiorników nie należy do metod przyjaznych środowisku.

Gospodarka napędzana benzyną

Benzyna i olej napędowy pozyskiwane z ropy to podstawowe paliwa w transporcie, a transport rośnie jak na drożdżach wraz z globalizacją i wydłużaniem łańcuchów dostaw oraz z rozwojem e-commerce. Mnóstwo fabryk przeniosło się do Azji, a my zamiast chodzić jak kiedyś do pobliskich sklepów, jeździmy samochodami do centrów handlowych i korzystamy z kurierów dowożących zakupy dokonane w sieci.

Żyjąc w Europie, możemy też nie zdawać sobie sprawy, że państwa Azji, Afryki i Ameryki Południowej wychodzą krok po kroku z ubóstwa, w tym energetycznego, a to oznacza wyższe zużycie energii. Ponieważ nie stać ich na wyszukane technologie, muszą zaspokajać swoje potrzeby energetyczne w tradycyjny sposób. Dodać też trzeba, że paliw kopalnych byłoby potrzeba światu jeszcze więcej niż dzisiaj, gdyby nie postęp techniczny, który spowodował na Zachodzie spadek zużycia energii na głowę mieszkańca. Np. w Polsce jej zużycie per capita zmniejszyło się z 2,66 ton ekwiwalentu ropy w 2003 r. do 2,5 tony w 2014 r. Zdaniem Daniela Obajtka, prezesa PKN Orlen, przyszłość ropy naftowej zależy w pierwszym rzędzie od tego, jak długo jeszcze będzie ona królowała w transporcie.

— Współczesny świat zużywa 96 mln baryłek ropy naftowej i paliw płynnych dziennie. Największym ich odbiorcą jest transport, do którego trafia ponad połowa tego wolumenu. Według szacunków rynkowych, udział samochodów elektrycznych w latach 2030-35 we flocie samochodowej wzrośnie do 6 proc. I choć można spotkać scenariusze zakładające szybszy wzrost znaczenia aut elektrycznych, to w każdym z nich zakłada się, że efekt będzie zauważalny dopiero po dłuższym czasie. Osobowe są bowiem eksploatowane przeciętnie 17-20 lat i dopiero ich stopniowe zastępowanie pojazdami elektrycznymi będzie wpływało na rynek paliw. W perspektywie najbliższych 15-20 lat znacznie większy wpływ na ograniczenie popytu na paliwa będzie więc miała poprawa ekonomiki silników spalinowych, car-sharing oraz car pooling — tłumaczy Daniel Obajtek.

Ropa naftowa pozostanie także głównym surowcem dla petrochemii. Według szacunków popyt na ich produkty będzie rósł w ciągu najbliższych 10 lat średnio o 4 proc. rocznie, w związku z rozwojem… elektromobilności. Auta elektryczne wytwarzane są bowiem z wykorzystaniem znacznej ilości tworzyw sztucznych wykorzystywanych m.in. do obniżenia ich masy. Wiele wskazuje więc na to, że nawet w przypadku hipotetycznego całkowitego przestawienia transportu na elektromobilność nie byłby on w stanie funkcjonować bez ropy naftowej.

Wizje przyszłości

Według szacunków branżowych udział aut elektrycznych w światowej flocie samochodów osobowych to około 6 proc., a redukcja popytu na ropę naftową z tego tytułu nie przekracza 1,2 mld baryłek dziennie. Niektóre prognozy wskazują, że w 2050 r. prawie 70 proc. globalnej floty samochodów osobowych mogą stanowić pojazdy elektryczne, a globalny popyt na ropę naftową może się skurczyć o ponad 24 mld baryłek dziennie, czyli o 30 proc. w stosunku do dzisiejszego poziomu.

 

900 mln Tyle samochodów osobowych jeździło po świecie w roku 2015...

1,2 mln …taki udział w tej liczbie miały hybrydy i samochody elektryczne…

0,68 mln …a taki auta o napędzie wyłącznie elektrycznym.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Puls Biznesu, Partner publikacji: Orlen

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

ORLENiran / Ropa ciągle ma się dobrze