Ropa i gaz to nie jedyne źródła energii

ABT
03-10-2005, 00:00

Bezpieczeństwo energetyczne — to hasło rozpala polityków. W kryzysie uderzają w nie jak w dzwon na trwogę. Potem zapada cisza.

Czym jest bezpieczeństwo energetyczne Polski, którego strzec mają operatorzy?

— To słowo wytrych, którym posługujemy się, gdy brakuje nam argumentów i kończymy dyskusję. Trzeba to zmienić — twierdzi prof. Jan Popczyk z Politechniki Śląskiej.

Jego zdaniem, bezpieczeństwo to zarówno możliwość obrony systemu energetycznego w ciągu sekund, aby nie doszło do nagłych braków, jak też stabilność dostaw za 10 czy 20 lat.

— W krótkiej perspektywie odpowiada za nie operator wykorzystujący procedury kryzysowe określone w prawie. W długiej — zadaniem operatora są właściwe prognozy — mówi Jan Popczyk.

Wpływają one na ryzyko ponoszone przez inwestorów wykładających miliardy złotych np. na sieć przesyłową.

— Do 2025 r. energetyka ulegnie wielkim przemianom. Idziemy w kierunku rozproszonej energetyki wodorowej, podobnie jak USA. Nie mamy innego wyjścia — zapowiada prof. Popczyk.

I ostrzega, że jest duże ryzyko popełnienia błędu przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych w sprawie rozwijania nowych źródeł energii. Kto ma zatem decydować o tym, co sprzyja bezpieczeństwu energetycznemu?

— Dotychczas badania dla ministerstwa gospodarki, odpowiedzialnego za politykę energetyczną, prowadzą firmy finansowane przez zainteresowane przedsiębiorstwa z branży — mówi Jan Popczyk.

Lepiej byłoby, gdyby badań nie prowadzili ci, którzy są zainteresowani wynikami z punktu widzenia własnego biznesu. Zadanie to należy powierzyć operatorom.

— Mogą oni finansować badania na rzecz rządu — proponuje profesor.

Jego zdaniem, nie potrzeba dużo pieniędzy.

Operatorzy powinni rzetelnie ocenić wszelkie ryzyko związane z nowymi technologiami dotyczącymi węgla, ropy naftowej, gazu, energetyki odnawialnej, ale także atomowej, której zwolennicy ostatnio bardzo się w Polsce uaktywnili. Gaz i ropa naftowa to przecież nie jedyne źródła energii.

— Trzeba odpowiedzieć na pytanie, w co inwestować: elektrownie oparte na gazie czy na innych paliwach? Do jakiego poziomu bezpieczeństwa należy dążyć? Zależy on przecież od ceny, jaką za energię gotów jest zapłacić odbiorca końcowy — mówi Stefania Kasprzyk, prezes PSE Operator.

Zdaniem Jana Popczyka, odbiorcy coraz łatwiej mogą wycenić, ile chcą płacić za bezpieczne dostawy i ich jakość.

— Należy dążyć do rozsądnego kompromisu między dodatkowymi kosztami a wzrostem bezpieczeństwa dostaw — podkreśla Andrzej Osiadacz, prezes Gaz Systemu.

Klienci muszą mieć wybór, jakiego rodzaju energię kupować i za ile.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ABT

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Ropa i gaz to nie jedyne źródła energii