Ropa na giełdach mocno tanieje z uwagi na sytuację w Chinach

  • PAP
opublikowano: 25-04-2022, 08:23

Ceny ropy na giełdach paliw mocno zniżkują w trakcie poniedziałkowej sesji z powodu obaw, że rozprzestrzenianie się epidemii Cocid-19 w Chinach zaważy negatywnie na globalnym popycie na paliwa - informują maklerzy.

fot./ Qilai Shen/Bloomberg

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VI kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 99,04 USD, niżej o 2,97 proc.

Ropa Brent na ICE w Londynie w dostawach na VI jest wyceniana po 103,54 USD za baryłkę, niżej o 2,92 proc.

Chiny, największy odbiorca ropy naftowej na świecie, przedłużają wprowadzone wcześniej lockdowny z powodu epidemii Covid-19.

Władze Szanghaju wskazały, że przedłużą i dodatkowo zaostrzą jeszcze przepisy obowiązującego od ponad trzech tygodni surowego lockdownu covidowego w tym 25-milionowym mieście.

Podczas, gdy większość krajów na świecie odchodzi od restrykcji związanych z Covid-19, to Chiny trzymają się swojej strategii „Zero Covid” i dążą do wyeliminowania patogenu.

Twardy lockdown - z powodu fali zakażeń wariantem koronawirusa Omikron - wprowadzono w połowie Szanghaju pod koniec marca, a w pozostałej części - na początku kwietnia.

Teraz chińskie władze przedłużą lockdown do 26 kwietnia, ale ostrzegają, że będzie on obowiązywał aż do całkowitego wyeliminowania koronawirusa.

Władze Szanghaju zgłosiły w piątek 15.698 nowych bezobjawowych przypadków zakażenia koronawirusem i 1.931 przypadków objawowych.

Ograniczenia "antycovidowe" wprowadzono też w niektórych częściach Pekinu i nakazano przeprowadzanie obowiązkowych testów, aby zapobiec powtórzeniu się sytuacji z Sanghaju.

Analitycy prognozują, że z powodu wprowadzanych w Chinach lockdownów i ograniczenia mobilności mieszkańców, popyt na benzynę, olej napędowy i paliwo lotnicze w kwietniu spadnie w tym kraju o 20 proc. w porównaniu z kwietniem 2021 r.

Popyt na benzynę we wschodnich Chinach spadł w kwietniu o ok. 40 proc., głównie z powodu blokad w Szanghaju. Z kolei krajowe rafinerie zostały zmuszone do cięcia swoich stawek operacyjnych, a zapasy wyprodukowanych paliw "pęcznieją".

Spadek dziennego popytu na ropę naftową w Chinach szacowany jest na 1,2 mln baryłek i jest to najgorszy wynik od czasu, gdy ponad 2 lata temu wprowadzono blokadę w Wuhan, które było epicentrum pandemii koronawirusa.

Ekonomiści ankietowani przez agencję Bloomberg obniżyli swoje prognozy wzrostu dla gospodarki Chin w powodu odradzania się koronawirusa, podczas gdy prezydent Chin Xi Jinping wskazuje, że Chiny "muszą wyjść z cienia pandemii" i broni podejścia władz do wprowadzania blokad.

Chinom z powodzeniem udawało się - od czasów Wuhan do tej pory - powstrzymywać sporadyczne fale epidemii Covid-19, ale wysoce zaraźliwy wariant Omikron utrudnia obecnie szybkie wyeliminowanie tego patogenu.

"Na rynkach ropy znów w centrum uwagi są obawy o popyt" - mówi Vandana Hari, współzałożycielka firmy konsultingowej Vanda Insights. "Ryzyka są przesunięte w dół" - podkreśla.

Tymczasem na rynki może w niedługim czasie powrócić ropa z Libii, gdzie wcześniej ograniczono jej produkcję w powodu zamieszek na tle politycznym.

Ministerstwo Energii Libii podało we wpisie na Facebooku, że produkcja ropy na zamkniętych wcześniej polach naftowych może zostać wznowiona w ciągu najbliższych dni.

Produkcja ropy w Libii była niższa w ciągu ostatnich 10 dni o 500 tys. baryłek i spadła z 1,3 mln baryłek dziennie, po serii protestów, podczas których domagano się ustąpienia premiera kraju.

Ropa WTI w USA staniała w ub. tygodniu o 4,6 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane