Ropa naftowa: kiedy puszczą hamulce?

Analitycy TMS Brokers
opublikowano: 14-01-2021, 12:37

Mocniejszy dolar hamuje wzrost ceny ropy naftowej, która po uprzednim załamaniu, pozytywnie zareagowała na spadek zapasów surowca w USA. Rynek wyczekuje raportu OPEC o stanie i perspektywach rynku ropy naftowej. Pakiet fiskalny, choć chwilowo hamuje wzrost ceny, może stać się jej największym wsparciem w średnim terminie. Jakie są prognozy dla rynku ropy?

Piąty raz z rzędu, w Stanach Zjednoczonych odnotowane ubytek ropy naftowej w magazynach. W ciągu drugiego tygodnia stycznia, ze zbiorników surowca ubyło 3,2 mln baryłek.

- Spadek przekraczał oczekiwania rynku, jednak to co istotniejsze w dłuższym terminie, to spadek wielkości zapasów produktów ropopochodnych. W sumie, zmiana wielkości zapasów dwóch rodzajów paliw w USA wyniosła -9,2 mln baryłek. Duży spadek sugeruje odbudowanie części popytu na paliwa i inne produkty wytwarzane z ropy naftowej, wraz ze stopniowym powrotem do aktywności gospodarczej. Nie bez znaczenia był z pewnością grudniowy okres świąteczny, który zwyczajowo podwyższa migracje ludności – tłumaczy analityk TMS Maciej Madej.

Tuż przed odczytem DOE, kurs ropy naftowej załamał się o 1,5 proc., co prawdopodobnie było efektem realizacji zysków na wysokich poziomach. Chwilę przed spadkiem, baryłka WTI kosztowała 53,6 USD, a ropa typu Brent, 56,8 USD za baryłkę.

DOE potwierdza spadek zapasów ropy naftowej

Potwierdzenie spadku wielkości zapasów dało szanse na odbicie notowań i wobec zapowiedzi drastycznego ograniczenia produkcji surowca przez Arabię Saudyjską w lutym, tak właśnie powinno się stać. Kurs odbił, ale wzrost został szybko wyhamowany przez umocnienie USD. W ostatnich dniach kluczową rolę przy wycenianiu znacznej części aktywów odgrywają rentowności amerykańskich obligacji, które oddziałują na kurs USD.

- Paradoksalnie, to co w tej chwili hamuje wzrost cen ropy naftowej, może stać się głównym motorem napędowym jej wzrostu w przyszłości. W ciągu dnia Joe Biden ma ogłosić swój pomysł na kształt pakietu wsparcia fiskalnego dla gospodarki USA. Duże wsparcie z pewnością przyczyni się do dynamicznego odbicia gospodarczego, co bezpośrednio przełoży się na wzmożony popyt na paliwa i surowce energetyczne. Dobre dane o eksporcie z Chin sugerują, że tempo odbicia PKB w 2021 roku (pomimo problemów z tempem szczepień) może być rekordowe. W momencie kiedy pakiet fiskalny zostanie przyjęty, a aktywność gospodarcza zacznie się na dobre rozpędzać, wszystkie hamulce, które blokują wzrost ceny ropy puszczą, a ceny mają szansę dynamicznie wrócić na wysokie poziomy – ocenia analityk TMS.

Niemniej, w czwartek przed południem, mocny dolar przeszkadza w wyraźnym odbiciu ceny ropy naftowej.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

- Z technicznego punktu widzenia, kurs testuje linię wsparcia ustawioną w okolicy 55,8 USD w przypadku benchmarku Brent. Linia broniła się kilkukrotnie w ciągu nocy, ale presja na nią jest coraz silniejsza.W dalszej części dnia, powinniśmy poznać raport OPEC o stanie rynku ropy naftowej. Z doniesień medialnych wynika, że popyt na surowiec w 2021 roku wzrośnie o 5,9 mln baryłek dziennie, po tym jak w 2020 spadł o 9,7 mln baryłek dziennie. Netto będziemy mieli zatem w dalszym ciągu do czynienia z luką popytową – mówi Madej.

Baryłka ropy Brent kosztuje 55,8 USD, a jej cena jest 0,4 proc. niższa od punktu odniesienia. Ropa spod znaku WTI tanieje w czwartek o 0,3 proc., a baryłka surowca kosztuje 52,7 USD.

Ropa zyskała 10% w tym roku. Będą dalsze wzrosty?

Ropa zakończyła rok 2020 na sporym minusie. Pomimo kwietniowego dołka, kurs wspiął się w górę blisko 650 proc. Mimo tego - rok zamknął się na tym rynku około 22 proc. pod kreską. Na początku 2021 r., mimo pogarszającej się sytuacji pandemicznej, ropa zyskała 10%. Wzrost cen wspiera m.in. słaby dolar, zapowiedzi prezydenta elekta na temat bilionów na stymulację amerykańskiej gospodarki, a także rosnący popyt Chin na ropę naftową i inne surowce oraz efekt szczepień i ograniczenie produkcji przez OPEC+.

- Na rynku ropy naftowej widoczne jest odrodzenie popytu, co potwierdza piąty z rzędu spadek zapasów. W połączeniu z cięciami produkcji, zapowiedzianym przez Arabię Saudyjską, o blisko 1 mln baryłek netto w lutym, daje to dość sporą przestrzeń do wzrostu ceny surowca w nadchodzących tygodniach – ocenia kierownik departamentu analiz TMS Brokers Łukasz Zembik.

W raporcie „Prognozy inwestycyjne na 2021 rok” analitycy TMS zwracają jednak uwagę, że „zbyt szybkie rozluźnienie restrykcji wydobycia spowoduje spadki cen. Zbyt ostrożne podejście może skutkować dalszymi wzrostami notowań surowca, a w konsekwencji może dojść do rozłamu i wzrostu produkcji na rynku amerykańskim. Zakładamy, że cena ropy w pierwszych 6 miesiącach roku powinna znajdować się pod presją, zaś druga połowa roku może przynieść stabilizację na wyższych poziomach, nawet ok. 60 USD/oz, co przełoży się na ceny paliwa”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane