Czytasz dzięki

Ropa naftowa nadal na wzrostowej fali

Dorota Sierakowska – analityk surowcowy DM BOŚ
opublikowano: 23-06-2020, 10:13

Początek wczorajszej sesji na rynku ropy naftowej nie zapowiadał, że zakończy się ona na plusie. Niemniej, strona popytowa cały czas potrafi dyktować warunki na rynku ropy, a bieżący tydzień na razie przynosi spokojną kontynuację trendu wzrostowego z ostatnich tygodni.

Z fundamentalnego punktu widzenia, argumenty za wzrostem i spadkiem cen ropy naftowej są jednak w miarę wyważone. Kupującym sprzyjał kolejny wyraźny spadek liczby wiertni ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych, który jest prognostykiem niższej produkcji tego surowca w USA. Poza tym, otwieranie się gospodarek po restrykcjach związanych z pandemią pozwala gospodarce na chwilę oddechu i zwiększonego popytu na ropę naftową.

Jednak inwestorzy na rynku ropy naftowej mimo wszystko nie mają istotnych powodów do optymizmu. Największym zagrożeniem dla wzrostowego scenariusza jest druga fala pandemii Covid-19, która oficjalnie już przetacza się przez kraje Azji, a zwiększona liczba zakażeń obserwowana jest także m.in. w USA.

Także trendy dotyczące zapasów ropy naftowej w USA na razie nie sprzyjają kupującym. W ostatnich tygodniach zapasy ropy w USA częściej rosły niż spadały, co sugeruje, że ożywienie w popycie na razie jest dość wątłe. Dzisiaj swoje dane na temat zapasów przedstawi Amerykański Instytut Paliw – wstępne szacunki zakładają, że w minionym tygodniu zapasy ropy naftowej w USA wzrosły o niecałe pół miliona baryłek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Sierakowska – analityk surowcowy DM BOŚ

Polecane