Ropa znowu drożeje, Brent powyżej 120 USD/b

  • PAP
opublikowano: 06-06-2022, 08:18
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Ropa naftowa drożeje na globalnych giełdach paliw po tym, jak Arabia Saudyjska podwyższyła ceny swojego surowca dla odbiorców w Azji mocniej niż prognozowano, a to jest sygnałem, że Saudowie spodziewają się poprawy popytu na paliwa - informują maklerzy.

fot. REUTERS/Amit Dave/Forum

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na lipiec kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 119,55 USD, wyżej o 0,57 proc.

Ropa Brent na ICE w Londynie w dostawach na lipiec jest wyceniana po 120,44 USD za baryłkę, w górę o 0,60 proc.

Arabia Saudyjska, największy eksporter ropy na świecie, podwyższyła oficjalne ceny swojego surowca dla odbiorców w Azji w czasie, gdy Chiny - największy importer ropy na świecie, ostrożnie wychodzą z wprowadzonych przed kilkoma tygodniami blokad w czasie walki z epidemią Covid-19.

Koncern Aramco podwyższył cenę swojej kluczowej ropy Arab Light dla Azji o 2,10 USD na baryłce do 6,50 USD powyżej benchmarku, który stosuje. Na rynku spodziewano się podwyżki o 1,50 USD na baryłce - wynika z ankiety przeprowadzonej przez agencję Bloomberg wśród firm rafineryjnych o traderów.

Arabia Saudyjska wysyła ponad 60 proc. swojego eksportu ropy do Azji, a największymi odbiorcami tego surowca są Chiny, Japonia, Korea Południowa i Indie.

Aramco podwyższył też ceny swojej ropy eksportowanej do krajów północno-zachodniej Europy i regionu śródziemnomorskiego.

Ceny arabskiej ropy dla odbiorców w USA pozostaną natomiast niezmienione, już drugi miesiąc z rzędu.

"Nadszedł szczyt popytu na ropę" - ocenił Chen Shuxian, analityk Cinda Securities Co., cytowany prze agencję Bloomberg.

Chen dodał, że letni okres wzmożonych podróży samochodami w USA i Europie przyczyni się do wyższej konsumpcji paliw, podczas gdy popyt w Chinach odbije się po załgodzeniu lockdownów.

W ub. czwartek Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową i jej sojusznicy (OPEC+) uzgodnili, że zwiększą dostawy ropy o 648 tys. baryłek dziennie na lipiec i sierpień - to 0,4 proc. globalnego zapotrzebowania na ropę.

Mimo to większość analityków twierdzi, że 23-narodowy sojusz prawdopodobnie nie osiągnie zakładanych celów dostaw, ponieważ wielu członków tej grupy ma trudności z pompowaniem ustalonych dla nim limitów.

Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie to niemal jedyni członkowie OPEC+, którzy mają jeszcze wolne moce produkcyjne.

Ropa na rynkach paliw zdrożała o prawie 60 proc., ponieważ odbicie popytu na surowiec na świecie - po pandemii Covid-19 - zbiegło się w czasie z zacieśnieniem się sytuacji na giełdach ropy - po inwazji Rosji na Ukrainę, ponad 100 dni temu.

Wojna Rosji z Ukrainą wpłynęła na silne wzrosty inflacji, po zwyżkach cen wszystkiego - od żywności po paliwa, i spowodowała agresywniejsze nastawienie banków centralnych wobec zmian ich polityki monetarnej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane