Rościszewski: nie ma jednego powodu, który przesądził o złożeniu rezygnacji

  • PAP
opublikowano: 22-10-2021, 07:34

Kierując państwowymi spółkami, trzeba mieć na uwadze interes wszystkich akcjonariuszy. Trudnym zadaniem jest bycie prezesem reprezentującym tylko część udziałowców - mówi "Rzeczpospolitej" Jan Emeryk Rościszewski, odchodzący prezes PKO BP.

W zeszłym tygodniu Rościszewski zrezygnował z funkcji prezesa PKO BP. Pytany w rozmowie z "Rzeczpospolitą" o powody tej decyzji przyznał, że zdaje sobie sprawę, iż rezygnacja z funkcji prezesa w miesiąc po powołaniu przez KNF może być zaskakująca. "Kieruję się jednak zasadą, że odpowiedzialność za instytucję, którą mi powierzono, wyznacza granice mojej elastyczności" - powiedział.

Jan Emeryk Rościszewski
Jan Emeryk Rościszewski

Jak dodał, nie ma jednego konkretnego powodu, który przesądził o tym, że złożył rezygnację. "Sprawne zarządzanie tak dużą spółką wymaga pełnego poparcia rady nadzorczej reprezentującej wszystkich akcjonariuszy. Ponieważ ten warunek nie został spełniony, postanowiłem zrezygnować z funkcji prezesa zarządu. Być może bank potrzebuje menedżera o większych zdolnościach do zawierania kompromisów" - powiedział Rościszewski.

Pytany o komentarze, że wszelkie zmiany w radzie nadzorczej i zarządzie PKO BP, jakie zaszły od czerwca, to "przejaw zwiększenia wpływów wicepremiera Jacka Sasina kosztem premiera Mateusza Morawieckiego", podkreślił, że nie jest i nigdy nie był politykiem.

"Analiza stref wpływów politycznych nie jest domeną mojej aktywności zawodowej. Skupiam się na tym, na czym się znam, czyli na zarządzaniu i na rozwoju instytucji finansowych. W tym obszarze mam poczucie dobrze wykonanego zadania, o czym świadczą wyniki finansowe PKO BP" - zaznaczył odchodzący prezes PKO BP.

Pytany z kolei o informacje medialne, jakoby rezygnacja z kierowania bankiem miała związek z objęciem stanowiska ambasadora RP we Francji, odparł, że "wbrew plotkom, powielanym przez media, nie planowałem zastąpić posady prezesa PKO BP inną funkcją publiczną".

"Człowiek powinien zajmować się tym, na czym się zna, a miarą mądrości jest znajomość własnych ograniczeń. Na razie chciałbym popłynąć w długi rejs żeglarski z przyjaciółmi, najchętniej przepłynąć Atlantyk, pojechać na narty i zająć się rodziną" - powiedział Rościszewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane