Rosja może wstrzymać żeglugę na Zalewie Wiślanym

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 12-12-2005, 18:43

Rosja chce od 1 stycznia 2006 r. wstrzymać ruch towarowo-pasażerski na Zalewie Wiślanym - poinformował w poniedziałek PAP prezes Żeglugi Gdańskiej (ŻG) Jerzy Latała. Zastrzegł jednak, że są to nieoficjalne informacjeposiadane przez Żeglugę Gdańską.

Rosja chce od 1 stycznia 2006 r. wstrzymać ruch towarowo-pasażerski na Zalewie Wiślanym - poinformował w poniedziałek PAP prezes Żeglugi Gdańskiej (ŻG) Jerzy Latała. Zastrzegł jednak, że są to nieoficjalne informacjeposiadane przez Żeglugę Gdańską.

    "Od naszych stałych agentów w Kaliningradzie dowiedzieliśmy się o zamiarze zamknięcia Zalewu Wiślanego przez Rosjan. Im taką informację przekazali ustnie przedstawiciele tamtejszej służby granicznej. Mamy obawy, czy Rosja nie zrealizuje swojego pomysłu" - powiedział w poniedziałek PAP Latała.

    Żegluga Gdańska na Zalewie Wiślanym obsługuje obecnie połączenia z Kaliningradem z portów w Elblągu i Fromborku.

    Jak wyjaśnił Latała, strona rosyjska domaga się nowej umowy z Polską dotyczącej żeglugi na Zalewie Wiślanym. Ruch statków w tym rejonie regulują porozumienia zawarte jeszcze między PRL a ZSRR.

    Jak powiedział PAP w poniedziałek polski konsul generalny w Kaliningradzie Jarosław Czubiński, rosyjska straż graniczna stwierdziła, że niektóre firmy z rosyjskiej części Zalewu Wiślanego naruszają prawo i wezwała do usunięcia tych nieprawidłowości do końca roku. Jeżeli przedsiębiorstwa te nie zastosują się do uwag straży granicznej, ich działalność żeglugowa może zostać wstrzymana.

    Jak powiedział Czubiński, uwagi rosyjskiej straży granicznej dotyczą tylko rosyjskich firm, ale cała sprawa ma bezpośredni związek z sytuacją firm polskich działających na Zalewie Wiślanym, ponieważ firmy te współpracują z firmami rosyjskimi na zasadzie różnych porozumień, przedsiębiorstwa rosyjskie są też agentami firm polskich.

    Jak wyjaśnił, zgodnie z umowami dwustronnymi na wodach Zalewu mogą pływać jednostki pod polską lub rosyjską flagą. Polskie jednostki nie mogą wejść na wody wewnętrzne Federacji Rosyjskiej na obszarze Zalewu bez uzyskania zgody, o którą występuje partner rosyjski.

    Zarzuty rosyjskiej straży granicznej są skierowane właśnie do takich partnerów lub agentów. Jeżeli zabroni im się prowadzenia działalności, będzie to oznaczać, że polscy przedsiębiorcy nie będą mogli uprawiać żeglugi na Zalewie. Zablokowana zostanie również jedyna droga z Zalewu na Bałtyk - Cieśnina Pilawska, która leży w części rosyjskiej.

    Jak powiedział Czubiński, przedstawiciele straży granicznej polskiej i rosyjskiej mają niebawem spotkać się i rozmawiać na ten temat.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu