Rosjanie przyłożą rękę do Kozienic

  • Piotr Nisztor
opublikowano: 29-01-2013, 00:00

Czeska firma kontrolowana przez Rosatom na zlecenie Polimeksu ma zbudować chłodnię kominową w elektrowni. Jeśli zgodzi się Enea.

Budowa bloku energetycznego w Elektrowni Kozienice to ważna inwestycja z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego Polski. Za jej realizację odpowiada konsorcjum: Hitachi i Polimex-Mostostal. Jednym z istotnych elementów opiewającej na ponad 6 mld zł inwestycji jest budowa chłodni kominowej. Polimex — jako generalny wykonawca — powierzył to zadanie czeskiej firmie Chladici Veże — wynika z ustaleń „PB”.

O zdobyciu opiewającego na 700 mln czeskich koron (ok. 110 mln zł) kontraktu na swojej stronie w połowie stycznia poinformowała też sama spółka. Podwykonawca budzi kontrowersje. Chladici Veże to wprawdzie spółka zarejestrowana w Pradze, ale kontrolowana przez państwowy rosyjski koncern — Rosatom Nuclear Energy State Corporation.

We wrześniu 2011 r. 51 proc. akcji czeskiego przedsiębiorstwa kupiła wchodząca w skład koncernu firma Atomenergomash. Nie jest tajemnicą, że Rosjanie są m.in. zainteresowani budową w Polsce elektrowni atomowej. Maks Kraczkowski (PiS), wiceszef sejmowej komisji gospodarki, przyznaje, że ich udział w inwestycji w Kozienicach może budzić kontrowersje.

— Zawsze pojawia się pytanie, czy taka inwestycja ma dla Rosjan podłoże tylko ekonomiczne. Jednak w takich sytuacjach do sprawy należy podejść biznesowo. Zdecydować powinny doświadczenie i konkurencyjna cena — uważa poseł.

Zdaniem Andrzeja Barcikowskiego, byłego szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, nie ma powodu do niepokoju.

— Nie zawsze inwestorzy rosyjscy są zagrożeniem naszej suwerenności ekonomicznej. Problem pojawia się wtedy, gdy firma rosyjska, chińska czy jakikolwiek inna zdobywa monopol i zaczyna dyktować ceny — podkreśla Andrzej Barcikowski. Jednak podpisanie umowy z czeską spółką się przeciąga.

— Proces wyboru partnera do realizacji tego zadania jeszcze biegnie i nie został rozstrzygnięty — ucina Paweł Szymański, rzecznik Polimeksu.

Według ministerstwa skarbu, Polimex zwrócił się do Enei Wytwarzanie, spółki z poznańskiej grupy odpowiedzialnej za segment produkcji energii, o akceptację wyboru podwykonawcy. — Enea Wytwarzanie obecnie analizuje ofertę i sprawdza referencje oferenta zgodnie z przysługującymi zapisami kontraktowymi — mówi Katarzyna Kozłowska, rzecznik resortu kontrolującego Eneę.

Zgodnie z kontraktem na budowę bloku, konsorcjum może podpisać umowę z podwykonawcą dopiero po zaakceptowaniu jej przez zleceniodawcę. Kiedy podejmie decyzję w sprawie Chladici Veże? Nie wiadomo. Do chwili zamknięcia numeru nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Nisztor

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu