Rośnie apetyt restauracyjnych sieci

Magdalena Graniszewska, Marcel Zatoński
opublikowano: 29-07-2011, 00:00

Branża gastronomiczna, mocno dotknięta przez kryzys, odkurza zawieszone na kilka lat plany otwarć.

Będą nowe lokale AmRestu, Sfinksa, 77sushi i Polskiego Jadła

Branża gastronomiczna, mocno dotknięta przez kryzys, odkurza zawieszone na kilka lat plany otwarć.

Były lata chude, idą lata tłuste. Taki wniosek płynie z analizy planów sieci gastronomicznych. Zwiększanie liczby lokali to zamiar i dużych, i małych graczy tego rynku.

Głęboki oddech Sfinksa

Giełdowy Sfinks, właściciel restauracji Sphinx, WOOK i Chłopskie Jadło, pozyskał w tym miesiącu z emisji prywatnej 40,8 mln zł. Dzięki temu, zamiast o garbie długów, może zacząć myśleć o otwieraniu nowych placówek.

— Jedna czwarta emisji [około 10 mln zł — red.] to zamiana wcześniejszych pożyczek od akcjonariusza na akcje. Pozostałe pieniądze przeznaczamy na rozwój, zgodnie z długofalową strategią spółki — mówi Mariola Krawiec-Rzeszotek, prezes Sfinksa.

62,2 proc. akcji nowej emisji objął Sylwester Cacek. Jego zaangażowanie pozwoliło odroczyć spłatę długów spółki o trzy lata. W tym czasie sieć restauracji ma wyjść na prostą i poszerzyć zasięg — w 2011 r. planuje otwarcie 30 kolejnych placówek.

— Chcemy otwierać duże restauracje WOOK i odzyskać atrakcyjne lokalizacje, które w poprzednich latach straciły restauracje Sphinx. Uzupełnimy też ofertę lokalami Sphinx Express na dworcach i w mniejszych centrach handlowych — w miejscach, gdzie jest duży ruch, a klientom się spieszy — zapowiada prezes Sfinksa.

Obciążeniem mogą się okazać restauracje z polską kuchnią Chłopskie Jadło. Jeszcze kilka miesięcy temu zarząd Sfinksa nie wykluczał, że poszuka na nie kupca. Dziś nie ma o tym mowy.

— Zmodyfikowaliśmy menu i rozważamy zmianę profilu restauracji z premium na zbliżony do casual dining — mówi Mariola Krawiec-Rzeszotek.

Kurczak przy trasie

Należące do giełdowego AmRestu restauracje KFC w pogoni za McDonald’s stawiają na wyższy standard. Uruchomiona niedawno placówka przy warszawskim Trakcie Brzeskim stanowi — według zapewnień spółki — designerską rewolucję.

— Kuchnia jest całkowicie transparentna, klienci mogą obserwować przygotowywanie potraw od początku do końca. Dodatkowo zaprojektowaliśmy szlak komunikacyjny usprawniający obsługę i redukujący kolejki — mówi Bartłomiej Szmaj, dyrektor marketingu KFC na Europę Środkową i Wschodnią.

AmRest w całym regionie zamierza otworzyć w tym roku 80 restauracji wszystkich należących do niego marek: KFC, Pizza Hut i Burger King. Liderem otwarć będą lokale Colonela Sandersa.

— W Polsce otworzymy w tym roku 30 nowych restauracji KFC i 10 pozostałych marek. Stawiamy teraz przede wszystkim na lokalizacje przy trasach szybkiego ruchu — nowa restauracja przy Trakcie Brzeskim (trasa DK 2) jest w ścisłej czołówce pod względem obrotów —mówi Bartłomiej Szmaj.

Jednocześnie KFC uruchamia nową ofertę: kanapki, tortille i sałatki Brazer z grillowanym kurczakiem.

Mali też tkają sieć

Plany ekspansji mają też mniejsze sieci gastronomiczne. Premium Food Restaurants (PFR), która zarządza 12 restauracjami kuchni japońskiej pod szyldem 77sushi, już dawno nie otworzyła żadnego nowego lokalu. Teraz pracuje nad strategią.

— Planujemy otwarcia nowych lokali i wprowadzenie na rynek nowych konceptów. Pozostaniemy jednak wciąż w kręgu sushi — mówi Aleksandra Gawryluk, prezes PFR.

Strategia ma być gotowa w IV kwartale. Na razie zarząd nie ujawnia, ile lokali zamierza otworzyć ani jaką kwotę planuje na to przeznaczyć.

— Na początek będzie to zapewne kilka milionów złotych, a jeśli chodzi o finansowanie, to nie wykluczamy żadnej opcji —twierdzi Aleksandra Gawryluk.

Prezes PFR jest optymistką i przewiduje, że w tym roku spółce uda się przekroczyć prognozy finansowe (mówią o 11 mln zł sprzedaży i 0,8 mln zł zysku netto).

— Choć konkurencja rośnie, to rynek gastronomiczny w Polsce wciąż jest nienasycony —uważa Aleksandra Gawryluk.

Optymizmem tryska też Jan Kościuszko, prezes i właściciel Polskiego Jadła, który z zapałem otwiera nowe restauracje.

— Koncentrujemy się dziś przede wszystkim na restauracjach przydrożnych, które otwieramy pod szyldem Pit Stop. Dziś mamy cztery, a do końca 2012 r. ich liczba zwiększy się do 30 — zapowiada Jan Kościuszko.

Pozostałe segmenty działalności, czyli Pierogarnie i lokale pod szyldem Polskie Jadło, zostały odstawione na boczny tor.

— Jeśli trafimy na znakomitą lokalizację, to otworzymy tam lokal pod którymś z tych szyldów, ale stawiamy przede wszystkim na Pit Stopy. Restauracje przydrożne to dziś segment o najwyższym potencjale wzrostu, szczególnie w świetle planów budowy dróg i autostrad w Polsce — podkreśla Jan Kościuszko.

okiem analityka

Efekty w długim terminie

Tomasz Duda, analityk Ipopema Securities

Jeśli ktoś rozważa inwestycję w akcje którejś z giełdowych spółek gastronomicznych, to radzimy być selektywnym. Naszym zdaniem, ich wyceny mogą być atrakcyjne tylko w długim terminie, a w tym roku i w 2012 r. nie należy mieć przesadnych oczekiwań. Owszem, rynek ma potencjał, który wynika m.in. z tego, że Polacy wciąż przeznaczają niewielką część dochodu na wyjścia do restauracji. Ale dostosowywanie się do poziomu z Europy Zachodniej będzie przebiegać raczej powolnie.

Trend w postaci otwierania restauracji przydrożnych, który widać w strategii AmRestu i Polskiego Jadła, również da efekty dopiero w długim terminie. Należy pamiętać, że takie lokale wymagają większych nakładów inwestycyjnych niż choćby lokale w centrach handlowych. Ponadto nowe drogi, które mają sprzyjać popytowi na takie usługi, też zostaną zbudowane dopiero w długim terminie.

22,93

zł Tyle wyniósł w 2010 r. miesięczny wydatek przeciętnego Polaka na hotele i restauracje (dane Głównego Urzędu Statystycznego).

9,5

proc. Taką część budżetów domowych w Europie Zachodniej stanowią wydatki na sektor horeca. W Polsce — tylko niewiele ponad 2 proc. (dane Mex Polska, znanego z prowadzenia sieci lokali The Mexican, klubów muzycznych i restauracji de Brasil).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska, Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy