Rośnie konkurencja na rynku energii

Barbara Warpechowska
11-02-2016, 22:00

Przybywa sprzedawców, a także klientów zmieniających dostawcę błękitnego paliwa

Możliwość zmiany pojawiła się w 2011 r. i początkowo korzystali z niej najwięksi odbiorcy. Od 2014 r. dotyczy również gospodarstw domowych. Kilka dni temu Urząd Regulacji Energetyki (URE) podał najnowsze dane. Okazało się, że w ubiegłym roku dostawcę zmieniła rekordowa liczba klientów — ponad 23 tysiące.

Decyduje cena

Jakie są przyczyny takiego skoku?

— Głównym motywem zmiany dostawcy jest chęć obniżenia ceny gazu i wszystkich związanym z tym kosztów. Nowi dostawcy, zdobywając rynek, starają się wykazać, że proponowane przez nich koszty są znacząco niższe. Niestety, żaden z nowych dostawców nie jest w stanie zagwarantować obniżki w dłuższym czasie. Starają się za to dostosować swoją ofertę do taryf i rabatów oferowanych przez PGNiG — podkreśla dr inż. Jan Winter z Instytutu Studiów Energetycznych, ekspert „Monitora Gazowego”. Andrzej Michalak, prezes firmy Onico- Energia, dodaje:

— Ceny na rynkach hurtowych były w tym okresie znacznie niższe niż w taryfie PGNiG, co w połączeniu z obligiem giełdowym miało decydujący wpływ na rozwój konkurencyjnego rynku. Pewien wpływ ma także zainteresowanie rynkiem gazu największych polskich koncernów energetycznych oraz rozwój infrastruktury przesyłowej, umożliwiającej zwiększenie importu gazu, i rosnąca świadomość odbiorców.

Dominuje PGNiG

Z danych URE wynika, że w końcu ubiegłego roku 116 sprzedawców miało ważne umowy z operatorami systemów przesyłowych (OSP), w tym 67 także z operatorami systemów dystrybucyjnych (OSD). A to umowy ramowe, zawierane między operatorem a sprzedawcą, warunkują sprzedaż paliwa gazowego na terenie danego OSD. Umowa określa warunki funkcjonowania sprzedawcy na terenie operatora oraz jego współpracy z nim. Niezależnym sprzedawcom życia nie ułatwia dominujące PGNiG, które na liberalizującym się rynku walczy o utrzymanie klientów, oferując im m.in. atrakcyjne rabaty. Efekt jest taki, że marże na rynku spadają. Według różnych szacunków pod koniec 2015 r. łączna sprzedaż spółki wynosiła od 82 do 87 proc. Oznaczałoby to, że od około 1,4 do 2 mld m sześc. gazu sprzedają inni dostawcy.

— Na polskim rynku gazu nie ma jeszcze kilku ważnych europejskich firm, które będą mogły skutecznie konkurować z PGNiG. Ponadto największej polskiej spółce na rynku gazu sprzyja sytuacja cenowa. Gaz jest coraz tańszy, a to PGNiG go kupuje. Pozostaje tylko pytanie, czy spółka będzie umiała tę przewagę w najbliższym czasie wykorzystać — zastanawia się Jan Winter.

Czas na mniejszych odbiorców

Eksperci rynku gazowego uważają, że również w tym i następnych latach zmian dostawców będzie przybywało.

— Na pewno liczba zmian sprzedawcy wzrośnie i to znacząco, jeżeli dostawcy gazu skierują swoje działania na rynek odbiorcy domowego. Nie spodziewam się również, by na rynku odbiorców przemysłowych ta tendencja miała się odwrócić — mówi Andrzej Michalak. Jan Winter uważa, że dynamika zmian będzie nie mniejsza niż w 2015 r. Łączna ilość gazu sprzedawana poza PGNiG nie będzie jednak znacząco wyższa niż w roku ubiegłym. Duzi odbiorcy już zmienili sprzedawcę. Teraz nadszedł czas na najmniejszych odbiorców.

Rozwój rynku

Polski rynek gazu wciąż jest w powijakach, więc przez najbliższe lata konkurencja będzie rosła. Będą do Polski wchodzili kolejni, coraz więksi sprzedawcy, którzy będą oferowali coraz bardziej konkurencyjne ceny. A ceny importowanego gazu są niskie. Większość graczy rynkowych oczekuje zniesienia reżimu taryfowego, ponieważ takie regulacje utrudniają rywalizację.

— Wiele zależy od PGNiG, od tego, jak w najbliższym czasie będzie się kształtowała m.in. polityka taryfowa i polityka sprzedaży największej firmy na rynku gazu. Spółka może wzorować się np. na Gazpromie, który całkowicie zmienił strategię taryfową na zmierzającą do obniżki cen sprzedaży, by zachować jej wielkość. W styczniu 2016 r. średnia cena sprzedaży Gazpromu zeszła poniżej 200 USD za 1000 m sześc. gazu. Na razie jednak nic nie wskazuje, by PGNiG miał wprowadzić jakieś zmiany w tym zakresie — mówi Jan Winter. To, jak szybko PGNiG będzie tracił dominującą pozycję na rynku, będzie zależało od aktywności jego konkurentów. Z doświadczeń krajów zachodnich wynika, że w ciągu kilku lat od początku liberalizacji główny gracz traci 30-40 proc. rynku.

Przepisy

Zgodnie z zasadą TPA (ang. Third Party Access), uregulowaną w art. 4 ust. 2 ustawy Prawo energetyczne, odbiorcy końcowi mogą indywidualnie korzystać z infrastruktury lokalnego operatora sieci w celu dostarczenia gazu lub energii kupionej u dowolnego sprzedawcy.

Przepisy

Zgodnie z zasadą TPA (ang. Third Party Access), uregulowaną w art. 4 ust. 2 ustawy Prawo energetyczne, odbiorcy końcowi mogą indywidualnie korzystać z infrastruktury lokalnego operatora sieci w celu dostarczenia gazu lub energii kupionej u dowolnego sprzedawcy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ekologia / Rośnie konkurencja na rynku energii