Rośnie popyt na maszyny w leasingu

Anna Leder
08-12-2005, 00:00

Jeszcze nigdy wcześniej maszyny i urządzenia nie miały tak dużego znaczenia dla wzrostu polskiego rynku leasingu.

Po kilku słabszych latach maszyny i urządzenia znów zaczynają się cieszyć zainteresowaniem leasingobiorców. W strukturze zawieranych umów wracają na mocniejszą pozycję, tym bardziej że przedłużający się kryzys na rynku motoryzacyjnym spowalnia tempo rozwoju segmentu leasingu pojazdów.

Sytuacja na rynku

W trzech pierwszych kwartałach kończącego się roku firmy zrzeszone w Związku Przedsiębiorstw Leasingowych (ZPL) sfinansowały w segmencie maszyn i urządzeń przemysłowych (MiU) inwestycje o wartości 2,85 mld zł.

— W porównaniu z wynikami po trzech kwartałach ubiegłego roku, w tym roku segment zwiększył się o ponad 50 proc. Dzięki temu wzrostowi systematycznie zmienia się struktura rynku leasingu, w którym spada udział pojazdów, właśnie na rzecz maszyn i urządzeń. To zjawisko świadczy o „dojrzewaniu” rynku, który odważniej finansuje inwestycje bardziej wyrafinowane niż zakup aut — mówi Krzysztof Bielecki, prezes ZPL.

Maszyny i urządzenia stanowią już blisko 30 proc. portfela leasingowego. Dla porównania rok temu udział ten wynosił jedynie 21 proc.

— 2005 r. jest przełomowy dla tego segmentu. Jego udział w całym rodzimym rynku leasingowym osiągnął najwyższy poziom w historii — zwraca uwagę Paweł Kopeć z Raiffeisen-Leasing Polska (RLPL).

Znakomite wyniki segmentu oraz perspektywy dalszego jego wzrostu świadczą o rosnącym tempie inwestycji.

— Wzrost ten z kolei powodowany był przez rosnącą liczbę inwestycji w polskim przemyśle oraz dostępem do funduszy unijnych umożliwiających refundowanie do 50 proc. wartości inwestycji. Dla wielu przedsiębiorców stanowiło to zachętę do inwestowania. Znaczenie miała też zmiana polityki największych firm leasingowych, które w rynku maszyn dostrzegły remedium na drastycznie malejącą dynamikę sprzedaży i rentowności na rynku leasingu środków transportu — tłumaczy Paweł Kopeć.

Liderzy segmentu

W ciągu ostatnich lat, w leasingu maszyn największe udziały notowały firmy wyspecjalizowane w tym segmencie — IKB, SGEF (wcześniej Franfinance) czy BRE Leasing. Wyjątkiem był EFL, który — chociaż maszyny nie stanowiły jego podstawowego biznesu — zajmuje od dłuższego czasu pozycję lidera również w tym sektorze rynku.

— Dopasowanie strategii do otoczenia rynkowego przez pozostałych dużych graczy spowodowało, iż obecnie liczą się na rynku firmy uniwersalne, powiązane z silnymi grupami finansowymi — EFL z Credit Agricole, RLPL z Raiffeisen Bank, BPH Leasing z Hypovereinsbank, WBK Leasing z Irish Allied Bank. W perspektywie odniesienie sukcesu na rynku leasingu MiU będzie możliwe dzięki bezpośredniej współpracy z dostawcami, choć też dzięki pozyskiwaniu odbiorców finalnych przez wykorzystanie sieci sprzedaży i zasobów banków macierzystych. Niebagatelny wpływ na sukces będzie mieć umiejętne zarządzanie bazą dotychczasowych klientów — twierdzi Paweł Kopeć.

Branże i sprzęt

— W segmencie produkcyjnym jako najchętniej finansowane wymienić można branże: poligraficzną (maszyny drukarskie, offsetowe, bindownice, sklejarki), produkcji tworzyw sztucznych (wtryskarki, obrabiarki) i obróbki metali (maszyny do cięcia laserowego, prasy). W tych branżach nakłady inwestycyjne są z reguły znaczne, tym samym wymuszają częściowe finansowanie ze źródeł zewnętrznych — zauważa Paweł Kopeć.

Według Krzysztofa Bieleckiego, w mijającym roku zainteresowaniem cieszył się leasing maszyn budowlanych, poligraficznych i gastronomicznych, a także wózków widłowych i aparatury medycznej.

— Leasing jest narzędziem długiego finansowania — 3 do 6 lat. Jednocześnie, w większości przypadków nie wymaga dodatkowych zabezpieczeń, oparty jest bowiem na strukturze transakcji dopasowanej do wartości inwestycji i ekonomicznego spadku wartości finansowanego sprzętu — mówi Paweł Kopeć.

Do tego dochodzą korzyści fiskalne, tj. przy najpopularniejszym leasingu operacyjnym możliwość zaliczania w koszty uzyskania przychodu raty leasingowej. W praktyce oznacza to przyspieszoną amortyzację środka trwałego.

— Z punktu widzenia leasingodawców transakcje w tym segmencie stają się bezpieczniejsze w związku z rozwijaniem się wtórnego rynku maszyn i urządzeń, co ułatwia szacowanie ryzyka związanego z poszczególnymi transakcjami. Oczywiście ma to bezpośredni wpływ na cenę usługi — dodaje Krzysztof Bielecki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Leder

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Rośnie popyt na maszyny w leasingu