Rośnie strata eCardu

KL
06-11-2008, 00:00

Spółka będzie teraz liczyć każdą złotówkę. Ma to poprawić jej słabą kondycję.

Spółka będzie teraz liczyć każdą złotówkę. Ma to poprawić jej słabą kondycję.

Zarząd eCardu z Radosławem Sosnowskim na czele zapowiada generalne porządki w operatorze sieci bankomatów, zajmującym się także rozliczaniem transakcji bezgotówkowych. Wczoraj spotkał się z akcjonariuszami, by przedstawić im swoje pomysły. W planach ma wielkie cięcie kosztów. Analizuje każdą umowę o współpracy z bankami i dostawcami usług bankomatowych.

— Chcemy renegocjować te umowy, by stały się bardziej korzystne dla eCardu — mówi Radosław Sosnowski, członek rady nadzorczej, delegowany czasowo do pełnienia funkcji prezesa.

Firma rozważa m.in. zmiany w finansowaniu bankomatów. Jedną z propozycji jest franczyza.

eCard ma też przeanalizować kwestie podatkowe, zwłaszcza VAT. Szybkie oszczędności ma przynieść zmiana siedziby.

Zarząd chce też zwiększać przychody. Wiceprezes Krzysztof Biniek informuje, że eCard negocjuje już umowy z nowymi klientami.

Przychody w trzecim kwartale wyniosły 4,48 mln zł, o 91 proc. więcej niż przed rokiem. Strata netto sięgnęła 2,35 mln zł (przed rokiem 1,81 mn zł). Koszty ogólnego zarządu wzrosły o 87 proc. Gotówka, którą dysponuje eCard, skurczyła się o 85 proc.

Po sprawdzeniu raportu półrocznego przez audytora eCard wprowadził korektę. Strata netto z tego okresu wynosiła 6,11 mln zł, a nie — jak informował wcześniej, 4,7 mln zł. Obecny zarząd obwinia za sytuację spółki zawieszonego prezesa Konrada Korobowicza. 5 stycznia zbiorą się akcjonariusze, by wybrać nowy zarząd.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KL

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rośnie strata eCardu