Ross: wybór Clinton oznacza recesję

Wybór Hillary Clinton na prezydenta USA to ekwiwalent trzeciej kadencji Baracka Obamy, uważa znany amerykański inwestor Wilbur Ross, który doradzał w kampanii Donalda Trumpa.

Ross ostrzega, że pomysły Clinton, m.in. zwiększenie opodatkowania najbogatszych, zaszkodzą gospodarce USA.

- Myślę, że ekwiwalent trzeciej kadencji Baracka Obamy oznaczałby wejście w recesją w okresie następnych dwóch lat – powiedział Ross, którego spółka WL Ross & Co.
specjalizuje się w ratowaniu podupadających biznesów.

Przekonuje, że rynek akcji, dotychczas faworyzujący Clinton, zmieniłby zdanie co do Trumpa.

Zobacz więcej

Wilbur Ross Bloomberg

- Kiedy Trump ogłosi swój wybór członków administracji rynek poczuje się lepiej – powiedział Ross.
Argumentuje, że miliarder może pochwalić się dobrym doborem współpracowników.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, cnbc.com

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Ross: wybór Clinton oznacza recesję