Rostowski do Rehna: deficyt finansów publicznych w 2012 r. wyniesie 2,97 proc.

PAP
opublikowano: 06-01-2012, 14:29

W 2012 r. deficyt sektora publicznego wyniesie 2,97 proc. PKB - napisał minister finansów Jacek Rostowski w liście do unijnego komisarza ds. gospodarczych i walutowych Olli Rehna, opublikowanym w piątek na stronie internetowej MF.

Rostowski poinformował w liście, że na koniec roku 2011 r. deficyt sektora finansów publicznych szacowany jest na 5,6 proc. PKB, a deficyt budżetowy może osiągnąć poziom ok. 25 mld zł. Minister wskazał, że to o 15 mld zł mniej, niż założono w ustawie budżetowej na 2011 r., co stanowi 1 proc. PKB.

Minister poinformował, że do wzmocnienia polskiego sektora finansów publicznych przyczynia się kilka elementów. Wymienił np. wprowadzoną już tzw. regułę wydatkową, która ogranicza wzrost wydatków elastycznych i wszystkich wynikających z nowych ustaw do poziomu 1 proc. powyżej inflacji.

Wskazał też na zamrożenie funduszu płac w większości podmiotów sektora publicznego, ograniczenie zasiłku pogrzebowego, aktywną politykę zatrudnienia, wzrost stawek VAT, wprowadzenie kas fiskalnych u lekarzy i prawników i inne.

Minister tłumaczy, dlaczego, mimo wprowadzenia zmian, deficyt na koniec 2011 r. wyniesie 5,6 proc. PKB.

"Ten ciągle stosunkowo wysoki deficyt jest wynikiem m.in. harmonogramu absorpcji funduszy unijnych, co wymaga współfinansowania zarówno z budżetu centralnego, jak i samorządów" - napisał Rostowski.

Dodał, że do tego doszły rekordowo wysokie inwestycje publiczne, które mimo że wspierały wzrost PKB, przyczyniły się istotnie do wzrostu deficytu.

Według Rostowskiego podjęte wcześniej kroki, w obliczu kryzysu w strefie euro, mogą nie wystarczyć, by obniżyć deficyt do poziomu poniżej 3 proc. PKB. Zapewnił jednak, że Polska "pozostaje zdeterminowana do kontynuowania planu konsolidacji sektora finansów publicznych".

Jako główne źródło dodatkowych dochodów budżetu w 2012 r. Rostowski wskazał podwyżkę o 2 pkt proc. (do 6,5 proc.) składki rentowej płaconej przez pracodawców, której skutki będą widoczne już od lutego br. Da to dodatkowe 6 mld zł w 2012 r. i 1,6 mld zł w 2013 r. Minister poinformował, że 1,8 mld zł w 2012 r. (2,2 mld zł w 2013 r.) przyniesie wprowadzenie podatku od wydobywanej miedzi i srebra, a dywidendy 8,15 mld zł.

Rostowski przedstawił też zapowiadane przez premiera Donalda Tuska zmiany podatkowe, dotyczące m.in. ulgi na dzieci, które zaczną obowiązywać w 2013 r., oraz plany podniesienia wieku emerytalnego do 67 lat i wyrównania go dla mężczyzn i kobiet.

"Cały pakiet reform strukturalnych wraz z stałą regułą wydatkową sprawi, że efekty konsolidacji sektora finansów publicznych będą trwałe, co w perspektywie długoterminowej będzie korzystne dla polskiego sektora finansów publicznych" - napisał Rostowski.

Minister zwrócił w liście uwagę na wysiłki Komisji Europejskiej zmierzające do monitorowania sytuacji budżetowej krajów UE. Zaznaczył jednak, że przyjmowane przez Komisję kryteria wszczynania procedury nadmiernego deficytu, jak i oceny działań poszczególnych państw powinny być bardziej transparentne.

11 listopada, tuż po opublikowaniu jesiennych prognoz gospodarczych Komisji Europejskiej, komisarz Rehn wysłał listy do pięciu państw, w których - jak przypomniał - istniało ryzyko, że nie zdołają skorygować nadmiernych deficytów w 2012 roku.

Wyznaczony dla tych pięciu państw termin redukcji deficytu do dozwolonego pułapu 3 proc. PKB upływał w 2011 lub w 2012 roku (w przypadku Polski). KE w swoich prognozach przewiduje, że deficyt polskich finansów publicznych wyniesie 5,6 proc. PKB w 2011 r., 4 proc. w 2012 i 3,1 proc. w 2013 r.; tymczasem wyznaczony przez KE termin redukcji deficytu do dozwolonego poziomu 3 proc. to w przypadku Polski 2012 r.

Rehn zapowiedział, że na początku stycznia oceni, czy środki zaradcze podjęte przez pięć krajów - w tym Polskę - którym groziło, że nie ograniczą w 2012 r. swoich deficytów finansów publicznych, są wystarczające.

Rehn zaznaczył, że przy ocenie tej będzie stosował nowe przepisy wzmocnionego Paktu Stabilności i Wzrostu, w tym procedury nadmiernego deficytu (tzw. sześciopak), które weszły w życie 13 grudnia. Sześciopak to pakiet sześciu aktów legislacyjnych (pięć rozporządzeń i jedna dyrektywa), przyjęty w odpowiedzi na kryzys zadłużenia publicznego w eurolandzie, który dowiódł, że dotychczasowe przepisy dyscyplinowania krajowych finansów były za słabe.

Zgodnie z sześciopakiem rekomendacje, a następnie propozycje sankcji będzie wysuwać KE, a decydować będzie Rada (ministrowie), przy czym sankcje będą uznawane za przyjęte, jeśli ministrowie nie odrzucą ich kwalifikowaną większością głosów (tzw. odwrócona większość kwalifikowana). Dotychczas większość kwalifikowana była potrzebna, by przyjąć rekomendacje KE.

Inną nowością sześciopaku w stosunku do obecnej sytuacji jest położenie większego nacisku na dług. Do tej pory procedury dyscyplinujące kraje dotyczyły właściwie tylko nadmiernego deficytu budżetowego (powyżej 3 proc. PKB). Nie było natomiast instrumentu, pozwalającego reagować na zwiększający się dług publiczny państw UE. Teraz procedura nadmiernego deficytu będzie mogła być wszczęta nawet, gdy deficyt ten nie przekracza 3 proc. PKB, ale gdy dług publiczny przekracza 60 proc. PKB.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane