Rostowski: Nie mamy zamiaru deklarować daty przyjęcia euro

PAP
opublikowano: 06-02-2008, 11:53

Nie mamy zamiaru deklarować daty przyjęcia euro - powiedział minister finansów Jacek Rostowski podczas środowego posiedzenia sejmowej Komisji Finansów Publicznych.

Poinformował, że ministerstwo chce opracować i wdrożyć bezpieczną dla gospodarki drogę przyjęcia euro. "Oczekujemy, że Polska będzie wypełniała kryteria stabilności cen i długookresowej stopy procentowej" - powiedział Rostowski.

Zapowiedział też, że Polska przystąpi do systemu ERM2 wtedy, gdy przez długi czas będzie spełniała kryteria konwergencji, a sytuacja w gospodarce światowej ustabilizuje się.

Minister przyznał jednocześnie, że inflacja jest dla resortu "niepokojącym zjawiskiem", ale nie oznacza to, że Polska wykracza poza kryterium z Maastricht. "Nie jest tak, żeby nasza inflacja szczególnie dramatycznie odstawała od strefy euro" - powiedział Rostowski. Dodał, że inflacja w styczniu w strefie euro wyniosła 3,2 proc. Ministerstwo Finansów szacuje, że w Polsce inflacja w styczniu wyniosła 4 proc. w ujęciu rocznym i 0,4 proc. w ujęciu miesięcznym.

Według kryteriów z Maastricht, inflacja nie może być wyższa niż 1,5 pkt proc. od średniej stopy inflacji w trzech krajach UE, gdzie inflacja była najniższa. Długoterminowe stopy procentowe nie mogą przekraczać więcej niż o 2 pkt proc. średniej stóp procentowych w 3 krajach UE o najniższej inflacji. Ponadto dług publiczny nie może przekraczać 60 proc. PKB, a deficyt budżetowy - 3 proc. PKB.

Rostowski powiedział też, że Polska chce zabiegać na forum UE o zmianę sposobu liczenia kryterium inflacyjnego. Chodzi o to, że kryterium inflacji odnosi się do 3 krajów Unii o najniższej inflacji. "Taki zapis miał sens, gdy nie było strefy euro. Obecnie sensowniej odnosić do strefy euro" - powiedział.

Jednak - jak przyznał - jest to proces, który potrwa dłuższy czas. "Raczej nie uda się tego sfinalizować przed zakończeniem procesu wstępowania do strefy euro" - powiedział.

Rostowski zapowiedział też, że celem Ministerstwa Finansów będzie obniżenie deficytu strukturalnego do 1 proc. PKB w 2011 r. Podkreślił, że będzie to wymagało "daleko idącej reformy finansów publicznych".

Zaznaczył, że reforma nie zależy tylko od resortu finansów, ale wymaga też zaangażowania innych ministerstw. "Każdy resort będzie musiał opracować reformy, które będą zapewniały bardziej oszczędne i efektywne wydawanie pieniędzy publicznych" - podkreślił. Dodał, że ograniczenie deficytu i wydatków będzie wymagało zmian ustawowych.

Zapowiedział, że rząd pracuje nad projektem stworzenia rządowej służby ekonomicznej, z czego skorzystałaby cała administracja publiczna. Taka służba istnieje w wielu krajach i "wzmacnia jakość decyzji". Projekt ten polegałby na zwiększeniu liczby ekonomistów pracujących w poszczególnych ministerstwach, tak by "myślenie ekonomiczne nie płynęło tylko z Ministerstwa Finansów". Nie podał więcej szczegółów.

Jednocześnie minister skrytykował poprzedni rząd za brak działań w zakresie ograniczania wydatków publicznych. "To były dwa lata naprawdę zmarnowane, przespane. Teraz w trudniejszych warunkach musimy te dwa lata nadrobić" - powiedział.

Wiceminister finansów Katarzyna Zajdel-Kurowska dodała podczas posiedzenia komisji, że rząd chce zmniejszać dług publiczny. Poinformowała, że na koniec 2007 roku dług publiczny wyniósł 45,5 proc PKB.

Według Rostowskiego, rząd pracuje też na zmianą ustawy o podatku VAT. "Bazą" dla tych prac jest projekt ustawy przygotowany przez poprzedni rząd, który ministerstwo chce przejrzeć i rozszerzyć.

Wiceminister finansów Elżbieta Chojna-Duch dodała, że projekt ten ma wiele wad. Według niej, w lutym MF przedstawi projekt tzw. małej nowelizacji VAT, by wdrożyć przepisy UE. Nie podała szczegółów. Powiedziała natomiast, że ministerstwo nie prowadzi prac nad podatkiem katastralnym.

Rostowski zapowiedział, że Ministerstwo Finansów chce być "bardziej przyjazne dla podatników". Jednocześnie wszystkie reformy mają być solidnie przygotowane. "Ważniejsze jest, by zrobić coś dobrze, niż osiągać szybkie efekty" - powiedział.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane