Rosyjskie diamenty tylnymi drzwiami wracają na rynek

Jakub Sławiński, Bloomberg
opublikowano: 23-08-2022, 15:22
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Alrosa - rosyjski eksporter diamentów, odpowiadający za około 1/3 globalnej podaży surowego diamentu ponownie dostarcza swoje kamienie na rynek, przy pomocy Indii - pisze Bloomberg.

Rynek wartościowych kamieni zaczyna się stabilizować, po tym jak usankcjonowany rosyjski gigant górniczy Alrosa PJSC po cichu ożywił eksport do poziomu zbliżonego do tego sprzed rozpoczęcia inwazji na Ukrainę. Alrosa ponownie sprzedaje diamenty o wartości ponad 250 mln USD miesięcznie. To tylko o około 50 do 100 mln USD miesięcznie mniej niż przed wojną.

Arlosa sprzedaje swoje kamienie do producentów w Indiach, gdzie są cięte i polerowane w gotowe do użycia diamenty w biżuterii i sprzedawane konsumentom z Indii i Europy.

Nic nie wskazuje na to, że jakakolwiek sprzedaż naruszyła sankcje lub przepisy. Ale nadal istnieje powszechny niepokój co do konsekwencji handlu rosyjskimi towarami - mówią informatorzy Bloomberga. Wszystkie transakcje zawierane są po cichu, a Alrosa przestała publikować jakiekolwiek informacje na temat swojej sprzedaży lub wyników finansowych - zauważa agencja.

Jeśli konsumenci chcą uniknąć kupna rosyjskich diamentów, mogą jedynie całkowicie zrezygnować z ich posiadania. Specyfika branży sprawia, że ​​trudno jest śledzić konkretny kamień, a miliony wymiennych klejnotów przepływają między dziesiątkami handlowców i producentów, zanim ostatecznie trafią do okna wystawowego sklepu jubilerskiego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane