Rozczarowanie sprzyja ofercie CEDC

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 17-10-2006, 00:00

CEDC chce wycofać Polmos Białystok (PB) z GPW, a dopiero później wejść na nasz parkiet z własnymi papierami. Tymczasem rynek oczekiwał, że nawet jeśli PB zniknie z giełdy, stanie się to przez zamianę akcji na papiery właściciela (jak w Polfie Kutno przejmowanej przez Ivax). Choć komunikat temu przeczy, wydaje się to nadal możliwe. Nie za bardzo bowiem jasny jest sens organizowania przez CEDC emisji towarzyszącej wejściu na GPW w najbliższych miesiącach, mającej z większości środków sfinansować właśnie rozpoczęte wezwanie do sprzedaży Polmosu. Łatwiejsza wydaje się zamiana akcji.

Oczywiście CEDC może się uprzeć, ale wówczas konieczne będzie raczej kolejne wezwanie. Obecnie inwestor ma 66 proc. kapitału białostockiej spółki. Dopiero w maju do obrotu wejdzie ponad 6 proc. jej akcji pracowniczych i tych papierów wezwanie nie obejmie. Marne są więc szanse na przekroczenie przez Amerykanów 90 proc. głosów w kapitale i zmuszenie akcjonariuszy do przymusowego wykupu akcji.

O wszystkim zadecyduje cena. Proponowane 85,25 zł za papier to tylko o 4 proc. więcej niż minimalny poziom wymagany przepisami i 7 proc. więcej niż cena w IPO w maju 2005 r. Z punktu widzenia perspektyw Polmosu nie jest ona jednak niska. Wskaźnikowo daje niewielką premię wobec wyceny Polmosu Lublin, tym bardziej że w tym wypadku nie można mówić o premii za kontrolę nad Białymstokiem (tę CEDC zapłacił już skarbowi państwa). Polski rynek wódki się kurczy, co już jest widoczne w przychodach podlaskiej firmy. Jej akcje od wejścia na GPW zdecydowanie odstają od rynku, co będzie zachęcać zniechęconych inwestorów do odpowiedzi na ofertę CEDC. Szkoda, że wezwanie na Białystok skończy się, zanim poznamy wyniki wezwania na akcje Lublina (odpowiednio 17 i 24 listopada), bo wówczas lepiej znane byłoby podejście rynku do branży.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu