Rozczarowujący start sezonu letnich wyjazdów w USA, ceny ropy w dół

Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ
opublikowano: 10-06-2021, 09:29

Dzisiaj rynek ropy naftowej żyje komentarzami po wczorajszych danych dotyczących zapasów ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych. Cotygodniowy raport tamtejszego Departamentu Energii stał w centrum uwagi inwestorów w czasie pierwszego uderzenia pandemii, czyli wiosną poprzedniego roku – głównie ze względu na niepokojąco duże zapasy tego surowca.

Obecnie raport ten znów wybija się na jedną z najważniejszych – o ile nie najważniejszą – publikację dotyczącą rynku ropy naftowej. Wynika to z faktu, że obserwowany ostatnio optymizm na rynku ropy naftowej był podyktowany praktycznie tylko jednym, głównym czynnikiem – oczekiwaniami wzrostu globalnego popytu na paliwa. Motorem do tego wzrostu mają być przede wszystkim Stany Zjednoczone, gdzie nastąpiło poluzowanie restrykcji, a wraz z początkiem czerwca, czyli tuż po Memorial Day, rozpoczął się symbolicznie tamtejszy sezon letnich wyjazdów.

Wczorajsze dane dotyczące zapasów paliw w USA były jednak dalekie od optymistycznych. Co prawda zapasy samej ropy naftowej spadły o ponad 5 mln baryłek, jednak zapasy benzyny zwyżkowały o imponujące 7 mln baryłek, a zapasy destylatów o ponad 4 mln baryłek. O ile więc amerykańskie rafinerie w poprzednim tygodniu faktycznie zwiększyły ilość przerabianej ropy naftowej, to nie nadążył za nimi popyt na paliwa.

Dane te pokazują więc, że mimo znoszenia restrykcji, powrót do „normalności” na rynku ropy naftowej może nie być tak bezproblemowy jak mogłoby się wydawać – a przynamniej tak interpretują to inwestorzy, którzy na wczorajsze dane zareagowali zniżką na rynku ropy naftowej.

Na razie początek letniego sezonu pod kątem popytu na paliwa jest rozczarowujący, ale jeszcze wszystko może się wydarzyć. Z tej przyczyny kolejne dane dotyczące zapasów ropy naftowej będą nie mniej ważne i wyczekiwane na rynku tego surowca.

Ropociąg Keystone oficjalnie porzucony

Inwestorzy w Stanach Zjednoczonych wczoraj żyli nie tylko danymi dotyczącymi zapasów paliw w USA. Ich uwagę przyciągnęło jeszcze jedno, wręcz symboliczne wydarzenie na rynku ropy naftowej w Ameryce Północnej – oficjalne zamknięcie projektu ropociągu Keystone XL.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Pomysł stworzenia ogromnego ropociągu Keystone XL, transportującego ropę naftową z kanadyjskich piasków roponośnych do Stanów Zjednoczonych, powstał w 2008 roku – i praktycznie od razu stał się w USA kością niezgody. Dla niektórych ta ogromna inwestycja (ropociąg miał transportować aż 830 tysięcy baryłek ropy dziennie z prowincji Alberta do stanu Nebraska) była po prostu kolejnym źródłem ropy naftowej do USA, polepszającym bezpieczeństwo energetyczne kraju – a dla innych, niepotrzebną fanaberią, negatywnie wpływającą na środowisko naturalne.

W opozycji do budowy ropociągu przez lata stali nie tylko ekolodzy, lecz także rdzenni Amerykanie oraz właściciele ziem, w pobliżu których ropociąg miał powstać. Ich protesty okazały się skuteczne, bo przez lata opóźniane były kolejne postępy w budowie Keystone XL. Mimo że Donald Trump był zwolennikiem budowy ropociągu i wydał pozwolenia na budowę kolejnych odcinków, to i tak pojawiały się liczne prawne przeszkody.

Ostatecznie, kres tego projektu przyszedł za czasów Joe Bidena, czyli prezydenta, który słynie z proekologicznych haseł – a teraz, jak się okazuje, także działań. Biden już za czasów kampanii prezydenckiej zapowiadał zamiar wycofania się USA z projektu Keystone XL. Największym przegranym jest oczywiście Kanada, która liczyła na kolejne duże źródło przychodów z eksportu ropy naftowej do USA.

O ile porzucenie projektu Keystone XL jest przełomowym wydarzeniem w amerykańskim przemyśle naftowym, to nie ma ono większego przełożenia na ceny ropy naftowej na globalnym rynku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane