Rozmawiaj z rekruterem, gdy jeszcze masz pracę

opublikowano: 22-08-2022, 15:13
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Nowy rozdział w karierze zacznij od pytania: kim jestem i co chcę w życiu robić? Następnie określ kompetencje, których potrzebujesz, by doszło do zmiany — mówi Ernest Wencel, rekruter, prezes E4D.

Przeczytaj wywiad i dowiedz się:

  • co mówić na rozmowie kwalifikacyjnej, by PESEL nie działał przeciwko nam
  • dlaczego robienie sobie długich wakacji po zwolnieniu z pracy nie ma sensu
  • jak dbać o swoją reputację na rynku pracy
Ćwiczenie:
Ćwiczenie:
Przejrzyj oferty zatrudnienia, aby się dowiedzieć, jakich umiejętności ci brakuje do zdobycia wymarzonego stanowiska — radzi Ernest Wencel, który pomaga menedżerom 50+ w reaktywacji kariery.
Marek Wiśniewski

PB: Stawia pan tezę, że menedżerowie z pokolenia X zbudowali nowoczesny świat biznesu, w którym dziś nie ma dla nich miejsca?

Ernest Wencel: Nie do końca jest tak, że nie ma dla nas miejsca. Nie ma natomiast miejsca na poczucie, że już wszystkiego się nauczyłem i wszystko wiem, że mój proces rozwoju już się zakończył. Nie ma miejsca na mindset menedżerów w rodzaju: doszedłem na szczyt, a więc jestem dobry i już mogę odpocząć, zatrzymać się.

Jacy ludzie, niezależnie od metryki, są dziś w cenie?

Cały czas jako pracodawcy poszukujemy ludzi, którzy są głodni wiedzy, wyzwań, ciekawych świata, otwartych, gotowych uczyć się i oduczać, przekraczać swoje ograniczenia, mówiących: dotychczas to i tamto się sprawdzało, ale chcę spróbować czegoś innego. Przywiązanie do starych metod jest barierą, która przeszkadza w rozwoju kariery zawodowej.

Czyli co: postawa ma znaczenie, a metryka już niekoniecznie?

Mamy nowe czasy, nową technologię, konsumentów, którzy już myślą inaczej. Świat nieustannie się zmienia i trzeba dotrzymać mu kroku.

Związane z wiekiem doświadczenie nie jest już żadnym atutem?

Metryka, wiek, życiowe i zawodowe doświadczenie mają znaczenie w tym sensie, że minimalizują firmom ryzyko. Nam, iksom, wiele razy udawało się wychodzić z opresji, kryzysów, z trudności, których nie zaznało młodsze pokolenie. Umiemy radzić sobie w trudnych czasach. Pod tym względem mamy nad igrekami przewagę, ale mamy też pewne lęki i nasza gotowość do podejmowania wyzwań jest trochę mniejsza.

Co działa na korzyść?

To jest kwestia tego, jak umiemy się sprzedać na rozmowie kwalifikacyjnej. Jeśli odwołujemy się tylko do przeszłości, a nie przejawiamy żadnego zainteresowania przyszłością — mówimy: tak, wszystko wiem, byłem, robiłem — to dajemy pracodawcy poczucie, że chcemy powielać standardy i schematy, które sprawdzały się lata temu. Taki przekaz jest niepokojący. Wtedy rekruter może uważać, że jesteśmy starociem na rynku pracy. Gdy natomiast pokazujemy, że się rozwijamy, uczymy, czytamy, chodzimy na konferencje, to radykalnie ułatwia nam zbudowanie wizerunku osoby nowoczesnej, choć doświadczonej życiowo. Ponieważ PESEL ma dla pracodawców znaczenie, kandydaci z pokolenia X muszą włożyć szczególną pracę. Od dziecka słyszeliśmy: jeśli skończysz szkołę, zdobędziesz dobrą pracę, a jeśli osiągniesz lepsze wyniki, będziesz mógł awansować. Nawet osoby z bardzo wysokich pozycji zawodowych odkrywają, że końca starań, wysiłków nie ma.

Weź udział w cyklu webinarów “Akademia Lidera”, 25 września - 27 października >>

Szok i niedowierzanie, złość, smutek, agresja… Jak reagują menedżerowie po pięćdziesiątce na komunikat, że już nie są potrzebni?

Ten proces u każdego przebiega inaczej. Większość wypiera jednak informację, że zostali zwolnieni. Następnie pojawia się poczucie krzywdy, niesprawiedliwości, a często także myśl: ja wam wszystkim jeszcze pokażę! Wielu ludzi dzwoni do zwolnionego i mówi: nie martw się, poradzisz sobie, ze swoim doświadczeniem i kompetencjami nie będziesz długo bez pracy, nie wiedzą, co stracili. Takich prób pocieszenia przez pierwsze dwa, trzy dni jest bardzo wiele. Potem emocje opadają, czujemy, że powinniśmy odbudować siebie. Wpadamy na pomysł wyjechania na wakacje, by trochę odsapnąć. Na tych wakacjach jednak ciągle myślimy o utraconej pracy, więc nie do końca odpoczywamy. Później wracamy, a telefon milczy.

Podróż dookoła świata odpada?

Albo przychodzi jeszcze inny szalony pomysł: skupię się na rzeczach, na które dotychczas nie miałem czasu, np. zrobię remont mieszkania. To się zbiega z momentem, kiedy dostaliśmy odprawę, mamy dużo gotówki.

Ale krótki wyjazd, by na chwilę oderwać się od problemów, chyba ma sens?

Trzeba podładować baterie, natomiast nie przesadzać z wydawaniem pieniędzy. Przyzwyczailiśmy się do wysokiego standardu życia i chcemy dać swojej rodzinie i bliskim poczucie, że sobie poradzimy, ale z drugiej strony widać, jak szybko nasz budżet domowy się kurczy. Założenie, że w ciągu dwóch, trzech miesięcy znajdziemy pracę, może być zbyt optymistyczne.

Na jak długie bezrobocie się przygotować?

Zakładam minimum pół roku. Choć poszukiwanie pracy powinno trwać cały czas, nawet jeśli akurat ją mamy. Czasem dzwonię do menedżera z propozycją rozmowy, a ten mówi: panie Erneście, nie jestem teraz zainteresowany, bo mam pracę, ciekawy projekt. Człowiek ten nie buduje trwałych relacji z headhunterem, pozwala mu o sobie zapomnieć. Jeśli kiedyś faktycznie znajdzie się w potrzebie, będzie mu trudniej zwrócić się do rekrutera. Dużo lepszym pomysłem jest powiedzieć: obecnie mam pracę, ale chętnie się spotkam, a nuż będę mógł zarekomendować kogoś innego, chętnie opowiem o biznesie, w którym pracuję, i razem się zastanowimy, jak mógłbym pomóc panu w rekrutacji.

Równie ważne jest budowanie swojej pozycji w mediach społecznościowych…

…i pokazywanie eksperckiej wiedzy, ale nie chwalenie się sukcesami, bo nasze sukcesy nikogo nie obchodzą. Szacunek i zaufanie na LinkedInie zdobywają te osoby, które oferują wartość w swoich postach. Wizerunku nie zbudujemy jednak w trzy, cztery tygodnie. Zajmie to nam trzy miesiące, a może pół roku. Dla tych, którzy poważnie myślą o karierze, właśnie teraz jest moment, kiedy trzeba zacząć działać. Innym zabezpieczeniem się przed utratą pracy jest udział w konferencjach, gotowość do wystąpień publicznych, wyjście na scenę, by powiedzieć zwłaszcza ludziom, którzy nas nie znają, kim jesteśmy, co potrafimy zrobić i jaką mamy wiedzę.

Czy nie ma ratunku dla menedżerów w średnim wieku i starszych, którzy wypadli z siodła, a wcześniej lekceważyli swój rozwój, naukę, networking?

Zdecydowanie jest ratunek. Dla nich ważny jest jednak moment zatrzymania się.

Powinni się wyłączyć…

…i pobyć trochę samemu, by głęboko w swoim umyśle, sercu, ciele poszukać odpowiedzi na bardzo ważne pytania: kim jestem w sensie zawodowym i co chcę w życiu robić? Tak zredefiniują miejsce, z którego zaczną szukać pracy. Dzięki temu odkryją obszar, który jest dla nich ważny, i określą kompetencje niezbędne na nowym stanowisku i w nowej roli.

w tym tygodniu: „Kariera 2.0 — jak zacząć od nowa”

goście: Jakub Urbański — reżyser i wykładowca, Angelika Chimkowska — strateg silnych marek, Ernest Wencel — rekruter

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane