Rozmowy w KW nie doprowadziły do przerwania okupacji jej siedziby

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 14-12-2005, 17:23

Środowe rozmowy zarządu Kompanii Węglowej z przedstawicielami działających w firmie związków zawodowych nie doprowadziły do przerwania okupacji siedziby spółki przez grupę ok. 40 członków związku "Sierpień 80", domagających się bonów towarowych dla załogi Kompanii.

Środowe rozmowy zarządu Kompanii Węglowej z przedstawicielami działających w firmie związków zawodowych nie doprowadziły do przerwania okupacji siedziby spółki przez grupę ok. 40 członków związku "Sierpień 80", domagających się bonów towarowych dla załogi Kompanii.

    Związkowcy zamierzają przebywać w sali konferencyjnej firmy do momentu realizacji ich postulatów.

    Podczas rozmów ujawniły się rozbieżności między "Sierpniem 80" a pozostałymi związkami. Pierwszy związek domaga się bonów na święta, pozostałe walczą w pierwszej kolejności o możliwość zwiększenia funduszu wynagrodzeń, co umożliwiłoby w tym roku wypłatę dodatkowych świadczeń w gotówce, a w przyszłym - ujednolicenie układów zbiorowych w firmie.

    "Chcemy, aby właściciel firmy, którym jest resort gospodarki, zgodził się na podwyższenie tegorocznego, 4,5-procentowego wskaźnika wzrostu wynagrodzeń o 1,8 proc. Oznaczałoby to w tym roku dodatkowe ok. 75 mln zł, czyli ok. 800 zł na pracownika" - powiedział PAP wiceszef Związku Zawodowego Górników w Polsce, Wacław Czerkawski.

    Aby rozmawiać na ten temat, związkowcy zwrócili się do resortu gospodarki o zwołanie na przyszły tydzień nadzwyczajnego posiedzenia zespołu trójstronnego ds. bezpieczeństwa socjalnego górników.

    Jeżeli resort zgodziłyby się na przekroczenie 4,5-procentowego wskaźnika, związkowcy byliby skłonni zaakceptować wprowadzenie jednolitego dla całej firmy układu zbiorowego. Z chwilą powstania KW trzy lata temu obowiązywało w niej 14 układów; do tej pory zarobki górników z poszczególnych kopalń na podobnych stanowiskach różnią się. Związki są za ujednoliceniem układu, ale chcą, by towarzyszył temu zastrzyk gotówki, aby nikt nie stracił na nowych regulacjach.

    Rzecznik Kompanii, Zbigniew Madej, powiedział, że decyzje dotyczące wskaźnika wzrostu wynagrodzeń nie należą do zarządu firmy. Przypomniał, że jako podmiot otrzymujący pomoc publiczną, spółka musi przestrzegać tego wskaźnika, a ewentualne nagrody i dodatkowe świadczenia może wypłacać tylko w sytuacji, gdy pozwala na to jej sytuacja finansowa.

    Madej dodał, że zyski Kompanii nie są przejadane, ale trafiają na inwestycje oraz spłatę starych długów, odziedziczonych po dawnych spółkach węglowych. Firma z własnych środków spłaciła już ok. 700 mln zł tych zobowiązań. Rzecznik zadeklarował jednocześnie gotowość do dalszych rozmów ze związkami.

    Zdaniem związkowców z "Sierpnia 80", dobre wyniki Kompanii Węglowej (w tym roku spółka ma mieć ok. 300 mln zł zysku netto - PAP) oraz związany z nimi wysiłek górników, uprawnia załogi kopalń do otrzymania bonów towarowych. Dlatego związkowcy deklarują, że pozostaną w siedzibie spółki tak długo, aż bony zostaną przyznane.

    Inne związki w wydanym oświadczeniu wyraziły opinię, że żądanie "Sierpnia 80" wydania bonów towarowych zamiast wypłaty pieniężnej jest przedwczesne. Lider "Sierpnia 80". Bogusław Ziętek, uważa, że takie stanowisko pozostałych związków jest na rękę zarządowi Kompanii, a nie górnikom.

    "+Sierpień 80+ nigdy nie żądał wydania bonów dla górników zamiast wypłaty pieniężnej (...). Wydanie bonów towarowych przez zarząd Kompanii Węglowej nie ma nic wspólnego ze zgodą ministra gospodarki na wzrost wskaźnika wynagrodzeń o dodatkowe 1,8 procenta w tym roku" - powiedział w środę Ziętek; jego zdaniem, bony powinny być sfinansowane ze środków własnych firmy, niezależnie od wzrostu wskaźnika.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane