Rozmowy zespołów PiS i PO przerwane

Polska Agencja Prasowa SA
27-10-2005, 11:02

Rozmowy zespołów, które miały ustalić wspólny program przyszłego rządu, zostały przerwane w środę, po wyborze Marka Jurka (PiS) na marszałka Sejmu - powiedzieli PAP politycy i eksperci PiS i PO. PAP spytała w czwartek uczestników negocjacji o szanse na powrót do rozmów.

Rozmowy zespołów, które miały ustalić wspólny program przyszłego rządu, zostały przerwane w środę, po wyborze Marka Jurka (PiS) na marszałka Sejmu - powiedzieli PAP politycy i eksperci PiS i PO. PAP spytała w czwartek uczestników negocjacji o szanse na powrót do rozmów.

"Dziś (w czwartek - PAP) nie ma prac. Można powiedzieć, że od wczoraj, od wyboru marszałka, zostały wstrzymane" - powiedział PAP ekspert PO Rafał Antczak. Na pytanie, czy rozmowy zostaną w ogóle wznowione i kiedy może to nastąpić, Antczak powiedział: "Nie wiadomo. Jest to decyzja wyłącznie polityczna. Czasu jest bardzo mało".

Wiadomość o przerwaniu rozmów potwierdził w czwartek PAP ekspert PiS Cezary Mech. "Rozmowy zostały przerwane, nie wiem, do kiedy" - powiedział.

Z kolei Zbigniew Chlebowski (PO) na pytanie, czy jest szansa na wznowienie rozmów, odpowiedział: "Na razie zostały przerwane".

Według Antczaka, zespół Prawa i Sprawiedliwości nie był przygotowany do rozmów merytorycznie. Mech odpowiada, że jest zaszokowany takimi zarzutami, a zespół PiS przedstawiał podczas rozmów "wszelkiego typu wyliczenia".

Zarzutom takim zaprzecza także poseł PiS Wojciech Jasiński. "Oczywiście, że to jest nieprawda" - zaznaczył Jasiński. "Sam pan Jan Rokita powiedział, że ocenia to dobrze, i nagle jesteśmy niekompetentni" - dodał.

W opinii Antczaka "jedną z zasadniczych i poważnych różnic jest to, że strona przeciwna jest bardzo słabo merytorycznie przygotowana do rozmów, posiłkując się swoją słynną wyborczą książeczką, która nie jest niczym innym jak czystą propagandą. Trudno się rozmawia, bo wydaje się, że czas wyborów i propagandy już się skończył. Nasi eksperci oczekiwaliby, że przejdziemy do rozmów nad rzeczywistymi zagadnieniami. Jednym z takich zaskakujących punktów jest powrót do bardzo luźnych koncepcji podatkowych PiS, które są niepoliczone" - powiedział Antczak.

Zaznaczył, że PO przedstawiła w trakcie rozmów zmodyfikowaną koncepcję podatkową, uwzględniającą potrzeby społeczne PiS, przedstawiła wyliczenia, skutki dla różnych typów gospodarstw domowych.

"Nie przeszliśmy do rzeczy najważniejszej, czyli do budżetu na lata 2007-2009 (...) W budżecie 2006 r. zmiany są stosunkowo niewielkie. Budżet 2007-2009, mający fundamentalne znaczenie dla całości rządu, nie był przedmiotem rozmów i nie wydaje się, żeby strona przeciwna była jakkolwiek zainteresowana, żeby na ten temat rozmawiać. Wynika to z tego, że jest po prostu nieprzygotowana merytorycznie do tych rozmów" - powiedział Antczak.

Zbigniew Chlebowski powiedział, że "część wyliczeń pan Cezary Mech rzeczywiście przedstawiał. Część wyliczeń przedstawiał wtedy, kiedy bardzo o to prosiliśmy albo wręcz żądaliśmy, ale części nigdy nie dostaliśmy".

"Nie zgadzaliśmy co do koncepcji budżetu na 2006 r., nie zgadzaliśmy się, jeśli chodzi o reformę systemu podatkowego. Nie zgodziliśmy się, bo strona PiS nie przestawiła założeń projekcji budżetu na lata 2007-2009" - powiedział Chlebowski.

Jasiński powiedział, że w trakcie rozmów pojawiły się rozbieżności co do koncepcji budżetu na 2006 r., ale są one "do dogadania". "Jest natomiast pewien problem budżetów dalszych, bo jeśli się nie ustali polityki dochodowej, jakie będą podatki i polityka społeczna, to po co mówić o budżetach na lata 2007-2009" - powiedział Jasiński.

Cezary Mech powiedział: "Przedstawialiśmy wszelkiego typu najróżniejsze wyliczenia, byliśmy bardzo otwarci na rozmowy. Prezentowaliśmy bardzo konkretne elementy związane z naszym programem podatkowym. Widać było, że nasze propozycje były nie do końca prześledzone".

"Na samym początku zaproponowaliśmy, żeby zastanowić się nad kwestiami dotyczącymi wizji na te cztery lata i nawet dłużej. To raczej druga strona nie chciała na ten temat dyskutować, dlatego musieliśmy przejść do kwestii praktycznych, związanych z budżetem na 2006 r." - dodał.

Według Mecha, w trakcie dyskusji nad budżetem PiS powtórzył przedstawiane wcześniej propozycje, dotyczące deficytu w wysokości 30 mld zł, liczone z włączeniem otwartych funduszy emerytalnych do systemu finansów publicznych. Zapewnił, że przedstawił też "wszelkiego typu wyliczenia", dotyczące PKB, wydatków i dochodów.

Mech powiedział też, że strona PiS była zaskoczona powrotem PO do kwestii podatku liniowego, ponieważ - jak powiedział - "wydaje się, że ta kwestia już upadła po wyborach parlamentarnych".

Prace zespołu ekspertów PiS i PO ds. makroekonomicznych i budżetu państwa ruszyły w poniedziałek po popołudniu. Według desygnowanego na premiera Kazimierza Marcinkiewicza (PiS), jest to najważniejszy z zespołów pracujących nad programem przyszłego rządu. W skład zespołu makroekonomicznego i budżetu ze strony PiS weszli: Cezary Mech, Wojciech Jasiński, Stanisław Kluza, Marek Zuber i Michał Krupiński. PO reprezentują: Zbigniew Chlebowski, Mirosława Boryczko, Rafał Antczak i Stefan Kawalec.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Rozmowy zespołów PiS i PO przerwane