Rozpoczyna się bój o estry dla Orlenu

Anna Bytniewska
opublikowano: 07-10-2009, 00:00

PKN oczekuje od dostawców ekstrawarunków. Oni — ekstrazapłaty.

PKN oczekuje od dostawców ekstrawarunków. Oni — ekstrazapłaty.

Dziś decydujący dzień dla producentów biodiesla (estrów metylowych). PKN Orlen, największy w kraju ich odbiorca, organizuje elektroniczny przetarg na dostawy. Tylko w 2010 r. koncern potrzebuje około 550 tys. ton biododatku do oleju napędowego. Gra idzie także o kontrakty wieloletnie.

W szranki powinni stanąć najwięksi wytwórcy estrów: giełdowy Elstar Oils, Wratislavia-Bio z grupy Akwawit Brasco Aleksandra Gudzowatego oraz Bioagra-Oil, z grupy Zbigniewa Komorowskiego (niegdyś związanego z PSL). Czy ostatecznie przystąpią do walki, nie wiadomo.

To musi kosztować

Procedurze przetargowej towarzyszy aura tajemnicy, bo wszystkich jej uczestników wiąże klauzula tajności postępowania. Co ciekawe, poprzednia aukcja, która miała odbyć się w minionym tygodniu, została przez dostawców zbojkotowana. Nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że warunki, jakie podyktował Orlen, były nie do przyjęcia, zwłaszcza formuła cenowa.

Koncern aukcję przesunął na dziś i zmienił nieco warunki dla dostawców. Producenci estrów nie ukrywają, że przetarg jest bardzo trudny. Pierwszy raz w dziejach bardzo młodego rynku biopaliw Orlen chce wprowadzić umowy wieloletnie na dostawy estrów (do 2012 r. z możliwością przedłużenia na kolejne lata). Będzie to jedna z opcji, obok kontraktu jednorocznego.

— Kilkuletnie umowy są korzystne zarówno dla dostawców, jak i odbiorców. Są w nich jednak elementy ryzyka: im dłuższy okres kontraktu, tym jest ich więcej. W skali kilkuletniej trudniej jest przewidzieć koszty produkcji, kursy walut, ceny surowców rolnych oraz produktów ropopochodnych. Wahania są olbrzymie. Dlatego producenci estrów te czynniki ryzyka powinni właściwie skalkulować — mówi Stanisław Rosnowski, prezes Elstar Oils.

Czyli — mówiąc wprost — podnieść ceny w kontraktach wieloletnich.

Decydujący dzień

Zdolność do udźwignięcia ryzyka przy jak najniższej cenie biodiesla może być jednym z decydujących kryteriów wyboru dostawcy przez Orlen. Dla koncernu ważne jest też, czy dostawca ma zapewnione odpowiednie ilości rzepaku do produkcji biodiesla.

Co ciekawe, także dzisiaj w Ministerstwie Gospodarki dojdzie do spotkania przedstawicieli branży biopaliw i Orlenu. Poświęcone będzie projektowi zmian w ustawie biopaliwowej. Koncerny paliwowe mają dodawać większe ilości biokomponetów, co ułatwi im osiągnięcie narzuconego przez rząd udziału w ogólnej ilości paliw. W ostatnich latach koncerny miały z tym problem. Krajowa Izba Biopaliw chciała przesunąć spotkanie w związku z aukcją Orlenu, ale się jej nie udało

550

tys. ton

Tyle biodiesla Orlen chce kupić w 2010 r...

60-65

proc....a taką część potrzebnych mu ilości estrów płocki koncern chce kupić w ramach umów wieloletnich.

Anna Bytniewska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy