Rozprawa w sprawie Osieckiego i Ryby bez rozstrzygnięcia

opublikowano: 21-02-2019, 16:13

Po wysłuchaniu mów obrońców Jakuba Ryby i Piotra Osieckiego Sąd Apelacyjny ogłosił przerwę do 28 lutego.

Piotr Osiecki i Jakub Ryba jeszcze co najmniej tydzień spędzą w areszcie. W czwartek, 21 lutego, odbyła się rozprawa na której Sąd Apelacyjny w Warszawie rozpatrywał zażalenie obrońców na orzeczenie na mocy którego byli menedżerowie Altus TFI trafili do aresztu. Sąd zdecydował się na rozpatrywanie obu spraw wspólnie, uzasadniając, że dotyczą tożsamych spraw. Po rozprawie trwającej ponad 3 godziny i wysłuchaniu mów obrońców sąd nie podjął decyzji, lecz ogłosił przerwę do 28 lutego.

Piotr Osiecki i Jakub Ryba przez 2 miesiące na wolności nie dali podstaw do podejrzewania o chęć ucieczki czy mataczenia. Prokuratura uważa jednak, że powinni być w areszcie.
Zobacz więcej

Znów do aresztu

Piotr Osiecki i Jakub Ryba przez 2 miesiące na wolności nie dali podstaw do podejrzewania o chęć ucieczki czy mataczenia. Prokuratura uważa jednak, że powinni być w areszcie.

22 stycznia Piotr Osiecki i Jakub Ryba, byli menedżerowie Altusa, znów trafili do aresztu. Znów, bo na wolności spędzili dwa miesiące, wcześniej przez blisko trzy przebywali w areszcie, po tym jak prokuratura postawiła im zarzut udziału w zmowie w wyniku której doszło do wyrządzenia szkody wielkich rozmiarów GetBackowi.Według śledczych działając wspólnie z Konradem K. doprowadzili za zakupu przez GetBack akcji EGB Investments za kwotę o ponad 160 mln zł wyższą niż prawdziwa wartość spółki. Ponowny areszt to konsekwencja odwołania prokuratury, która zaskarżyła postanowienie sądu okręgowego, który uznał że wystarczy poręczenie majątkowe zamiast przetrzymywania w areszcie. Sąd uwzględnił m.in. to, że wcześniej prokuratura zabezpieczyła majątek należący do Osieckiego wart ponad 163 mln zł.

W czwartek sąd zgodził się by w rozprawie w roli obserwatora uczestniczył przedstawiciel Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Fundacja zainteresowała się sprawą obserwując kontrowersje wokół dotychczasowych rozstrzygnięć i wydarzeń w tej sprawie. Sąd pierwszej instancji przychylił się do wniosku prokuratury o areszt na trzy miesiące. Przy wniosku o przedłużenie na kolejne trzy miesiące, sąd przychylił się jednak do wniosków obrońców i zamienił areszt na poręczenie majątkowe – w przypadku Jakuba Ryby wynosiło 1 mln zł w gotówce, a w przypadku Osieckiego 108 mln zł w formie weksli złożonych przez znanych przedsiębiorców. Jednak prokuratura robiła co mogła, by poręczenia nie przyjąć m.in. utrudniając obrońcom złożenie weksli. Ostatecznie 22 listopada Ryba i Osiecki opuścili areszt. Jednak prokuratura odwołała się od tej decyzji sądu. Po rozpatrzeniu wniosku prokuratury sąd Apelacyjny wydał werdykt, który wprowadził sporo zamieszania i kontrowersji. Po pierwsze, sąd orzekła areszt na trzy miesiące od ponownego zatrzymania (doszło do niego 22 stycznia), podczas gdy we wniosku prokuratura wnioskowała o areszt do 27 lutego. Obrońcy dowodzili, że sąd nie mógł orzec aresztu dłuższego niż we wniosku prokuratura. Po drugie, zdaniem obrońców w orzeczeniu sędzia de facto podtrzymał i uprawomocnił decyzję o zamianie aresztu na poręczenie majątkowe, lecz mimo to inny sędzia podpisał nakaz zatrzymania. Zdaniem obrońców wydanie nakazu było bezprawne i złożyli wniosek o natychmiastowe zwolnienie z aresztu. Sąd nie rozpatrzył wniosku i oddając decyzję w ręce prokuratury.  

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy