Rozsądne inicjatywy oddolne

Janusz Lewandowski
opublikowano: 26-09-2008, 00:00

Śledząc zmienne losy pakietu Adama Szejnfelda oraz inicjatyw komisji Janusza Palikota, spotkałem w Trójmieście grono ludzi, którzy nie czekają na zielone światło z Warszawy. Biorą sprawy w swoje ręce, wychodząc z własnymi inicjatywami.

Na przykład "elektroniczny depozyt". Chodzi o instytucję zaufania publicznego, pokrewną obecnemu umocowaniu notariuszy, która uwolniłaby firmy i instytucje od obowiązku przechowywania dokumentacji w formie papierowej. A są to wieloletnie obowiązki archiwizowania — od siedmiu lat w biznesie po pięćdziesiąt w przypadku prac dyplomowych na uczelniach. Każdy, kto widział zwoje rolek fiskalnych zalegających magazyny, wie, że elektroniczny bank danych, oczywiście prawnie uwiarygodniony, może być istotnym ułatwieniem życia i oszczędnością kosztów. Jest to inicjatywa, na miarę XXI wieku. Żyjemy w epoce internetu i podpisów elektronicznych — powinniśmy zatem stawiać następne kroki. Odpowiada to dzisiejszej wrażliwości ekologicznej, dając oszczędność papieru, czyli hamując wyrąb lasów.

Podkreślam, że chodzi o instytucję umocowaną prawnie i akceptowaną przez organy państwowe. Zatem potrzebne są ustawowe nowele. Inicjatorzy tego i innych pomysłów wierzą w oddolną, obywatelską inicjatywę. Mamy prawo spodziewać się pomocy parlamentarzystów przy takich sensownych pomysłach. Jak dotąd jednak, przy wtórze debat o rozmaitych pakietach i zielonych światłach, Polska obsuwa się w dół w światowych rankingach wolności gospodarczej i otoczenia przyjaznego dla biznesu.

Janusz Lewandowski

europoseł Platformy Obywatelskiej

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Janusz Lewandowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy